Ja nie mogę już tak dalej żyć, minęły dwa lata, a ja dalej mam problemy z kosmitami. Wiem, że to brzmi jak brzmi, ale uwierzcie mi, to już nie zainteresowanie mną a nękanie mnie. Przybierałem różne postacie i nic to nie wskórało. Chodzi mi o to, że kamuflowałem się aby obcy nie mogli mnie rozpoznać, aby także nie mogli mnie znaleźć. Zmieniałem co rusz miejsca zamieszkania, wędrowałem z kraju do kraju, mieszkałem w Amsterdamie, nękali mnie tam, teraz jestem w Polsce i nadal to samo, niem co mam już czynić, to mnie wykańcza.
Przybierałem inny styl bycia aby nie mogli mnie rozpoznać po charakterze, także żadnych efektów, zapuszczałem włosy, raz nawet zgoliłem brwi, i jak się można domyśleć nic nie dał ten ruch desperacji, jedynie najadłem się wstydu bo ludzie na ulicy mnie wytykali palcem, i nie wiem czy to akurat mnie czy kosmitów, bo oni są za mną krok w krok, chyba, że tylko ja ich widzę? Nie wiem, nie wiem już nic, nie potrafię myśleć logicznie, nie potrafię już w ogóle myśleć. Kosmici mnie wykończyli, zniszczyli mi życie. Może i to są zwidy (co trudno mi określić), ale wygląda zbyt realistycznie, czuję się śledzony przez nich, to piekło za życia. Nie wiem poradźcie mi coś bo mi się już skończyły pomysły na to jak się od nich odpędzić.
Chcesz rady? Zmień dilera albo bierz połowę.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą