< >  wszystkie blogi

Blog Straho

Kosmici wciągają cukier nosem

Żyrafy są w szafie

7 luty 2010 ·
A zaczęło się wczoraj. Po libacji wracałem do domu, wiadomo droga się dłuży i różne rzeczy chodzą człowiekowi po głowie. Słyszałem za sobą kroki, jednak był to efekt echa, szedłem przez blokowiska i moje stąpanie odbijało się od ścian bloków. Tak więc ulżyło i spokojnie kontynuowałem drogę. Ale co, dalej słyszałem te kroki, odwróciłem się odruchowo za siebie, jednak nic nie zdołałem zobaczyć. "Żyrafy są w szafie" - usłyszałem szepczący głos, dwa razy powtórzył tą kwestię. Przyśpieszyłem kroku, a to coś dalej, że żyrafy są w szafie. Nogi miałem jak z waty.
Byłem już w domu, zadzwonił mi telefon stacjonarny, żyrafy są w szafie - usłyszałem głos w słuchawce. Wypiąłem telefon z gniazdka i położyłem się spać. O piątej nad ranem zadzwoniła mi komórka, kolejny raz usłyszałem, że żyrafy są w szafie. Wstałem, byłem bliski obłędu, bo albo mam omamy, albo to się dzieje na prawdę. Do tej pory słyszę wymawianą kwestię "żyrafy są w szafie". Nie chcę nawet wiedzieć co dalej będzie, jak sytuacja się rozwinie, mój stan psychiczny jest w końcowym stadium wyczerpania. Jeszcze trochę i wyląduję w psychiatryku, sam się tam zgłoszę.


 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi