Czy Ty także uważasz, że wartość człowieka ujawnia się w tym co po sobie pokazuje? Czy Ty także oceniasz drugiego pod kątem własnych priorytetów? Czy Ty także OCENIASZ...?
...bo ja nie. Osobiście żyję w społeczeństwie, w którym moją wartość, wartość człowieka ocenia się pod kątem ocen. Jestem w drugiej klasie liceum, cóż nie jest to zbyt pokaźny wiek i doskonale rozumiem, że pewnie spotkam się z masą drwin z tego powodu. Jednak prawda jest taka, że moja sytuacja jest wszechobecna w każdej innej dziedzinie życia, tylko po prostu w trochę innej formie... W mojej klasie ocena jest priorytetem. Osoby z którymi uczęszczam sprawiają, że czuję się tak jakbym urodził się w złym czasie. Czy dzisiejsze wartości są aż tak płytkie? Czy sucha praca, linijki cyfr i wykutych formułek są ważniejsze od własnych przemyśleń? Jest to oczywiście bardzo subiektywne... Ale ta większość ludzi sprawia, że czuję się fatalnie. Faworyzuje się osoby, ktre nie mają własnego światopoglądu, które pracują nad kolejnymi linijkami suchych tekstów nie doskonaląc swojej duszy, swojego człowieczeństwa. Tak, uważam, że właśnie TO czyni nas ludźmi. Rozróżnianie pewnych wartości, określanie czegoś z wielu płaszczyzn, zastanawianie się i szukanie. Bo czym różnimy się od zwierząt, albo w tym przypadku zwykłych kalkulatorów? Kalkulator nie bierze pod uwagę możliwości istnienia innych wartości... Kalkulator tylko pracuje. I wiecie co? Takimi słowami mogę opisać swoich rówieśników... Ci ludzie dążąc za wartościami (wartościami które wpoił im świat! wychowanie, społeczeństwo, znajomi) zapominają o podstawach człowieczeństwa. Gotowi są rzucić się sobie do gardeł, jeżeli tylko ich interesy jakoś się przetną... Nie jestem pewien, czy to ja trafiłem na tak specyficzną grupę ludzi, czy jest to dość pospolite, jednak sam fakt istnienia takiej ignorancji sprawia, że czuję się bezsensownie... Uważam, że nie powinniśmy oceniać. Rozumiem, że to nie jest do końca możliwe, ale na tyle na ile możemy powinniśmy tego unikać. Każdy człowiek, każde życie jest wynikiem pewnej historii. Historii, która go ukształtowała, której wielu faktów my nie znamy i która często wbrew jego woli decyduje o tym jaki jest. "But how we survive is what makes Us who we are". To, że TY nie dostrzegasz wartości, nie znaczy, że jej nie ma...! A Ty, zastanawiasz się czasem...?
Na pocieszenie może dodam , trochę z patosem, ale ziarnko prawdy w tym jest, że prędzej czy później wyjdzie kto ile jest wart i jakim jest człowiekiem,i ile są warte te 5 w dzienniku.
Ocene wystawia 'życie', i tylko od CIebie(oczywiście w ograniczonym, ale jednak jakimś stopniu) zależy czy chcesz spędzić je na gonieniu własnego ogona :)
za S.Sojką...
kariera, sławay blaski, oklaski, ach oklaski...
TO TYLKO SĄ OBRAZKI... :)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą