Em minęło trochę czasu, myślę, że trzeba by tu coś napisać. Zwłaszcza, że moja Lepsza Strona Mocy (tak Skarbie, o Ciebie mi chodzi ; D) coraz częściej mi o tym przypomina.
A więc do rzeczy. Wszędzie dookoła widzę ludzi, którzy żyją tak zawrotnym tempem, że prędkość światła popada w kompleksy. Powiem więcej, Ci ludzie zrobią wszystko, żebym myślał, iż jest to jedyna właściwa postawa w życiu. Ja na prawdę rozumiem, że taki styl bycia, o ile mogę tak to nazwać, ma wiele plusów, ta aktywność rozwija itp. ale czemu mnie tym bombarują?
Irytuje mnie to zwłaszcza wtedy, gdy widzę jak wiele wartości potrafią zatracić, razem z kilometrami czasu mijanymi w swoim życiu. Związek. Tak, jestem osobą, której zależy na związku. Staram się i dbam o swój Skarb, tak jak i ona stara się i dba o mnie. I wiecie co? Bardzo mi z tym dobrze. Ba! Praca jaką wkładam w tą więź i przywiązanie jakim ją darzę, dają mi wielką satysfakcje. Mam świadomość tego, że w tak zawrotnym życiu jakie często obserwuję dookoła,te wartości już dawno temu przestały istnieć.
Nic dziwnego, że dzisiaj najczęściej słyszy się, że miłość nie istnieje. Ogólnie rzecz biorąc takie i tym podobne opinie. No bo jak ma istnieć, kiedy nikt tak na prawdę nie docenia tej wartości? Owszem, to brzmi banalnie, ale kto niby powiedział, że to jest skomplikowane? Rodzimy się, z takimi a nie innymi pragnieniami. One wcale nie są złożone, wręcz przeciwnie. Jednak my, ludzie (tak, tak, to komplement z tymi ludźmi), bardzo lubimy komplikować sobie rzeczy, albo je takimi przedstawiać. Żeby się usprawiedliwić gdy coś nam nie wychodzi.
Podsumowując, jestem zadowolony ze swojego stylu życia, ze swoich więzi i wartości oraz mam nadzieję, że wy także nie dajecie wmówić sobie pewnych rzeczy.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą