< >  wszystkie blogi

Żubr w sieci

Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia

It's coming

12 listopad 2009 ·
Cały czas poświęcałem własne dobro na rzecz innych, by w końcu dojść do wniosku, że jestem fatalnym wykolejeńcem, który stracił wiarę w pielęgnowane wartości. 


Zawsze dbałem o innych ludzi... otaczając się ludzmi wartymi dużo więcej niż ktokolwiek mógłby sobie zamarzyć. Miałem przyjaciół, którym mogłem ufać, na których mogłem liczyć w każdej sytuacji... i dawałem z siebie dosłownie wszystko co tylko mogłem dać... by tylko w jakiś sposób się odpłacić... nie liczyłem się nigdy ja liczyli się ONI ludzie dla mnie ważni.

Ostatnio jednak coś pękło, coś się zepsuło... może przejrzałem na oczy czy cokolwiek innego nie mam pojęcia. Nie mam pojęcia czy to ja coś zepsułem... czy to samo się tak zrobiło ale się zrobiło... wszyscy otaczający mnie ludzie zaczynają znikać bardzo szybko z horyzontu... zaczynają zanikać we mnie wszystkie te wartości, które dzięki nim w sobie wypracowałem...  przestałem być kim byłem wcześniej... czuję sie jak pusta skorupa po czymś co kiedyś było człowiekiem, który samym pozytywnym myśleniem mógłby góry zdobywać.

Dodatkowo do tego wszystkego doszły negatywne aspekty, a'la niemożność znalezienia sobie miejsca na ziemii (czytaj pracy) oraz inne bardziej osobiste... dzieje się źle... wszystko zaczyna przysłaniać mi słońce... 

Walczyć nadal trzeba... nie można od tak po prostu usiaśc w kącie ze zwieszona głową lub zatopić się w jaimś wyniszczającym narkotyku... tylko czy jest sens walczyć gdy nie ma dla kogo (wszak nigdy nie walczyłem dla siebie).

 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
  • Próba pozostawienia czegoś po sobie. Ogólna mieszanina wszystkiego co mnie w danym momencie otacza, interesuje, ciekawi. Wszystko to z czym młode dwudziestoparoletnie żubrzątko może sie spotkać w internecie oraz outernecie :) Blog może się wydać troche absurdalny i niepoukładany, ale właśnie taki jest mój zamiar. Czytajcie i czerpcie przyjemność, nawet tą wątpliwą :)
  • Informuj mnie o nowościach na blogu
  • RSS blogu The_Unspeakable
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi