Wszelkiej maści konkursy, sms-owe i telefoniczne działają mi na nerwy, w sposób taki, że urocze pustaki z wszelkiej maści nocnych gier zaj***łbym łopata do odśnieżania, a twórców owych banialuków powiesił za sutki na 40 stopniowym mrozie... puste jak bęben Rolling Stonesów

Wygraj teraz, zaraz, już, za chwile, jutro, pojutrze, a raczej w ogóle. Wyślij pustego sms-a (pusty jak łby tych, którzy myślą, że uwierzę w ich obietnice), a za nic damy Ci 50k golda i pokój na świecie, odbierzemy koncesję Radiu Maryja i w ogóle zniszczymy bliski wschód (normalnie peace love and Rock&Roll baby).
Jako, że często nie sypiam do późnych godzin nocnych, jestem raczony wszelkiej maści konkursami telefonicznymi. Panie prężą sie do kamery, robią słodkie usta i nabierają na to rozjuszonych do granic samców, oraz i tu zdziwienie (sądząc po głosach) Moher Maidens. Robią to wszystko z wiadomego powodu, co często daje nam różnego rodzaju potworki na żywo na wizji. Kasy oczywiście nie dostaniesz, zadzwonisz ale się nie dodzwonisz... a za piekne oczy zapłacisz frustracją...
Panie w tych wszelkich "szołach" to pustaki nie z tej ziemi i aż żal bierze jak się na nie patrzy... a uszy proszą o eutanazje za każdym razem jak pustostan umysłowy wychodzi z ich jak zawsze pięknie umalowanych ust... normalnie śmierś suckersów. Mam nadzieję, że robią to wszystko tylko na potrzeby programu...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą