< >  wszystkie blogi
Informacja

Niestety bojownik pietshaq nie ma wpisu o tym numerze

Żubr w sieci

Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia

And the winner is "2010"

2 styczeń 2010 ·
Mamy 2010 rok. Teraz jak już plan wysłania 2009 na emeryturę nabrał mocy prawnej można się zabrać jak zwykle co roku za postanowienia noworoczne oraz podsumowanie.

Postanowienia będą różne, dojdzie kilka nowych, ale jak to w życiu bywa wiele się też powtórzy, a w podsumowaniu okaże się w jakim stopniu zeszłoroczny projekt został wykonany :) 


Zacznę więc od podsumowania.

1. Rzucę palenie. Palenia nie rzuciłem, ograniczenie też mi za bardzo nie wyszło, podwyżka cen wyr. tytoniowych jakoś mnie specjalnie nie przestraszyła a fakt, że miesięcznie puszczam z dymem kilkaset złotych specjalnie mnie nie przeraża... Świadczy to tylko o tym iż jestem silniejszy psychicznie, ponieważ byle wahania środowiskowe nie wywołują we mnie zmian emocjonalnych... nic tylko się cieszyć. A tak bardziej poważnie jestem zły, niedobry, nie mam silnej woli, albo jestem zbyt leniwy by podjąć wyzwanie Actimela ( swoją drogą to normalne, że silna psych osoba ma słabość do jakiś używek =] ).


2. O wielu znajomych pozornie zapomniałem, przestałem być przesadnie ekstrawertyczny, zacząłem trzeźwiej patrzeć na świat i przestałem mieć miękkie serce w każdej sytuacji dla każdego, bo pomimo iż wiedziałem, że i tak zostanę wykorzystany, wciąż popełniałem te same błędy. I tu medal też ma dwie strony, bo introwertyzm też nie sprzyja :) a to, że chcę być dobry dla wszystkich świadczy tylko o tym jak bardzo ociekam zajebistością i jaki ja jestem bardzo do rany przyłóż chłop :P :D ( huge ego mode off =] )


3.  Nie schudłem, mimo że to sobie obiecałem. Dalej jestem misiowaty, trochę "clumsy", ale kurde kogo tu oszukiwać, mój charakter pasuje do tego opakowania :D. Poza tym mimo mojego tego całego "misiowatego" naokoło, w środku siedzi tygrys jaki, z pokładami energii które by zawstydziły niejednego kolesia z kaloryferem na brzuchu... ja mam mały boiler i grzeje tak samo :D

4. Zaniedbywałem rysowanie, oj i to bardzo długo. Trzeba teraz nadrobić zaległości jak najszybciej i trochę nabrać wprawy :) Gdzieś tam w środku siedzi niewykorzystany potencjał, pomysłów tez jest bardzo dużo do przelania na papier :) tylko jakoś ochoty brak by wziąć się za siebie :)

5. Zacząłem oglądać Bleach-a. Do moich pozycji serialowych wpisał się na stałe serial How I met Your mother (który gorąco polecam), Flash forward, V, oraz w końcu zaliczyłem 3 sezon Heroes. Teraz tylko czekać na nowe odcinki i wielki powrót po miesięcznej przerwie Supernatural

6. Byłem w 3 krajach w 1 roku a to dla mnie dużo :) GB, PL, F... teraz tylko czekac na okazję by pojechać do Nowego Yorku oraz Tokio... 2 marzenia, które na pewno jeśli nie wtym to w paru następnych spełnię :)

7. Przez prawie cały 2009 po głowie chodził mi we did't start the flame war :D czyli znana wszystkim bojownikom przeróbka we didn't start the fire. 
http://www.collegehumor.com/video:1907543

8. Sprzedałem moje kochane PS3, czego żałuję... nie kupiłęm do dnia dzisiejszego PS3 slim jak sobie obiecałem... lecz nie wszystko stracone. PS3 w wersji slim zagości na pewno w mym domu tylko jeszcze nie określiło się kiedy... trwają negocjacje

9. Zostałem samozwańczym ambasadorem LOLcatów w Polsce, z czym wiąże się wiele pozytywnych aspektów, a jako że jestem osoba posiadającą kota na punkcie pewnego pomarańczowego kocura, byłem idealnym kandydatem na to stanowisko :)
http://www.youtube.com/watch?v=85SkDu3i2EQ



To najważniejsze rzeczy jakie chciałem ująć w podsumowaniu teraz należy przejść do postanowień na rok 2010 :)


1. Rzucę lub ograniczę :) Postaram się przynajmniej... wiem, że chęciami piekło jest wybrukowane, ale nie można tracić nadzieji, że kiedyś wygram z tym fatalnym nałogiem za co mój organizm podziękuje i to po stokroć =]

2. Ogarnę gimp-a... obiecuję sobie to od dłuższego czasu ale teraz biorę się za siebie i mam zamiar wygrać bitwę z Gimpem... muszę zacząć korzystać z jakiegoś bardziej skomplikowanego niż paint programu graficznego :)

3. Znów pojadę do GB... tęsknota za utraconym jest najgorsza, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa, więc wrócę i dalej będę żył angielskim snem, czy szkockim, czy też irlandzkim... bez większej różnicy :)

4. Schudnę... zrzucę kilka kilo... będę atrakcyjniejszy, chociaż dziewoje i tak już dawno zabijają się o mnie... to tylko tak dla spotęgowania efektu, hie hie hie.... ironizuję rzecz jasna :)

5. Nauczę się kolejnego języka... jakiś muszę w końcu ogarnąć, nie samum angielskim człowiek żyje... może teraz francuski, albo zaatakuje w końcu ten japoński:D

6. Będę sumienniej prowadzić blog... przestanę dodawać notki raz za razem dodając ciekawsze za to rzadziej :P

7. Znajdę stabilną pracę :D Jako, że jestem osobą, którą nosi z miejsca na miejsce, trudno mi gdziekolwiek na dłużej zagrzać miejsce... ale obiecuję sobie, że w końcu gdzieś osiądę na dłużej... nie za długo rzecz jasna, ale tak minimum 2 lata :)

8. Odnowię stare znajomości... trochę ich żal a ciężko bez tej bandy narwańców, z którą to przyszło mi niekiedy mieszkać czy dzielić czas :)

Tak właśnie wygląda moja lista postanowień głownych na rok 2010... istnieje jeszcze kilka pobocznych questów do wykonania, ale te najważniejsze dla fabuły umieściłem tutaj :)

Pozostaje mi jeszcze złożyć wszystkim życzenia jak najlepszego roku 2010 i walnąć wyszczególnienie na pewne jego aspekty:
-by był dla Was zdrowszy
-by był radośniejszy
-by w ciągu jego trwania poprawił się Wasz status materialny ( materializm nie jest taki zły :P )
-by nie brakowało w nim dobrego sex-u
-by miłości było dużo
-by przyjaciół nie zabrakło
-by mieć co opowiadać wnukom :)

 

1 komentarz
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
margot -   |  2 lata i miesiąc temu  |  
Życzę wytrwania w postanowieniach. Rzuciłam palenie już jakieś 5-6 razy w tym wcieleniu, ostatni raz we wrześniu, to b. łatwe :D
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
  • Próba pozostawienia czegoś po sobie. Ogólna mieszanina wszystkiego co mnie w danym momencie otacza, interesuje, ciekawi. Wszystko to z czym młode dwudziestoparoletnie żubrzątko może sie spotkać w internecie oraz outernecie :) Blog może się wydać troche absurdalny i niepoukładany, ale właśnie taki jest mój zamiar. Czytajcie i czerpcie przyjemność, nawet tą wątpliwą :)
  • Informuj mnie o nowościach na blogu
  • RSS blogu The_Unspeakable
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi