Kot, jaki jest, każdy widzi:

Rozchodzi się tu głównie o tego z prawej. Jest to bowiem kot dość niecodzienny. Jeśli mam być szczery, jest to najwspanialszy kot na świecie, a kto śmiałby się nie zgodzić, tego na ubitą ziemię wyzywam!
Kot ów jest potomkiem dzikich żbików. Przez wiele lat swojego panowania w wiosce wygrał setki walk i spłodził setki potomków (takich, jak ten po lewej). W czasach jego największej chwały 90% kotów we wsi nosiło jego geny.
Dziś jest już stary, ma pewnie z 15 lat. Raczej nieczęsto rusza się z domu i szybko wraca. Lecz jego połamane kły, poszarpane, opadnięte uszy, przerzedzona sierść stanowią powód do dumy, nie do wstydu. Liczne blizny na pysku, nie na zadku, są niejako zapisem tych dni, gdy inne kocury schodziły z drogi na sam jego widok. Zdobią jego ciało, niczym ordery mundur dzielnego żołnierza .
Dziś kot ów dla wielu młodych kotów jest symbolem, dawnym bohaterem o którym opowiadają legendy. Niedościgłym ideałem, do którego dążą. Te trochę starsze z dumą pokazują innym blizny, mówiąc "tę szramę mam po walce z Nim".
Dziś, gdy jest "na emeryturze" nie walczy już tak często, nie znika na tak długo. Inne koty zajęły jego miejsce czołowych reproduktorów. Młody jest jeszcze za młody (z tego roku). Nie odziedziczył też zbyt wielu żbiczych cech, które jego ojciec posiada. Przyszłość tego rodu nie jest obiecująca.
Lecz pamięć bohaterów dawnych dni zawsze będzie w nas żywa
za młodu dzikus :D zobaczymy jak będzie dalej :C
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą