W ostatnim przemówieniu na konwencji swej partii prezes użył słów: "Chcę powiedzieć głośno i mocno: PRZEPRASZAM". Jeden z moich kolegów z pracy wyciął ten fragment z wypowiedzi i rozesłał nam jako dzwonek do komórki.
Po jakimś czasie odzywa się Głos prezesa, inny kumpel podnosi telefon:
- Ciekawe kto dzwoni... - i po chwili - o kurde mój ojciec. - Rozłączył się i odłożył telefon, po czym spojrzał z przerażeniem na rękę.
- Czemu odrzuciłeś? - zapytałem.
- Wystraszyłem się!!! - odpowiedział - Kurde! Jednak muszę zmienić ten dzwonek na inny!
:D :D :D
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą