< >  wszystkie blogi

Michaił's absurdlog

Bzdety studenciaka

Ukraina - Azja Europy vol.3.1

12 sierpień 2008 ·

Udało mi sie w koncu zdobyć zdjęcia ciekawsze od tych moich :)
No więc zaczynamy podróż po Ukrainie, na pierwszy ogień Przemyślany (miejsce spoczynku) i Lviv czy jak tam wolicie Lwów :P

Gdyby  nie Ruda-102 nie miałbym motywacji zeby to sklecić :) Wiec dziekuje za kopa w dupala :)



Każdą wycieczkę trzeba zacząć od sfotografowania miejsca spoczynku :) wiec sprytnie utrwaliłem remizę strażacką aby w razie zagubienia pokazać fotkę tubylcom :)


Gościnność naszych sąsiadów zza wschodniej granicy jest naprawde ogromna. Kawior zamiast masła, mniam :)


Na każdym domu we wiosce w której jedliśmy sniadanie (nie moge sobie przypomnieć jej nazyw :( ) były takie wzorki, wiec albo tynkował jeden murarz albo to ma odstraszać jakies straszydła :) zapomniałem sie zapytać o co z tym chodzi


Widoki mają naprawde cudne, aż żal dupe ściska ze nic sie tam nie uprawia a wiadomo wszem i wobec iż Ukraina ma najlepsze czarnoziemy w Europie, jakby tam wysiać przenice...


Ludność Ukraińska jest strasznie pobożna i takie kapliczki przy polnych drogach ( i nie tylko ) to norma, zadziwia fakt iż nie są one zdewastowane, ba, świeże kwiaty codziennie ktoś tam nawet nosi. W Polsce takie coś by nie przeszło, od razu zamieniło by sie takie cudo w bagno :(



Tam nawet nikt krów nie wypasał, jakby to obsiać to zniknąłby głód z Ziemi






Uprawa maku ( nawet takiego ) na Ukrainie jest zakazana, cieżko kupić mak w sklepie a o chlebie z makiem nie ma nawet mowy, strasznie boją sie narkomanów ( tyle że w aptece można dostać prawie wszystko bez recepty, co nas aptekarzy poprostu wbiło w ziemie )





Za mną znajduje sie boisko szkolne, a napis to Futbol :)


Sklep na wiosce.... nie spodziewałem sie czegoś nadzwyczajnego, ale gdy poraz pierwszy zobaczyłem ceny alkoholu i jego przeogromny wybór oniemiałem :)


Takimi drogami jeździ sie do wiosek...


A gdy już sie zgubisz ... nie pozostaje nic innego jak chwile sobie pospać :)


No i własnie uświadomiłem sobie że moja kochana mama wywaliła moje kartki z notatkami ... a co za tym idzie nie napisze gdzie to było :) chodzi o poniższe zdjęcie :) wiem tylko ze blisko przemyślan i znajduje sie tam cudowne źródło (woda na kaca jak znalazł, zimna i naprawde smacza)


Zaraz obok tego greko katolickiego źródełko-klasztoru świeżutka nówka nieśmigana cerkiew :)




Ukraińska technologia :)


A to stróż nocny w parafii w której mieliśmy przyjemność nocować :) ja jako że uczulony jestem na grzyby ścienne spałem sobie smacznie w samochodzie :) Józef to była skarbnica wiedzy, z tego co jeszcze pamietam to becikowe na UA wynosi 6tys pln za pierwsze dziecko 12 tys pln za drugie i 25tys pln za trzecie i nastepne dzieci :)


W Nowym Yorku mają żółte taksówki :) na Ukrainie mają żółte Marszrutki


I żółte tramwaje... tylko we Lwowie :)


No i dotarliśmy do Lvowa :) no wiec teraz pare widokówek z miejsc które odwiedziliśmy lub i nie :) Wszedzie wjazd od 1 do 2 hrywien (na polskie trzeba dzielić na 2 :) ) ogólnie piękne miasto, z prześlicznym pchlim targiem gdzie można było kupić od książeczki KGB po mundur radziecki :)




Pomnik Mickiewicza :)



Nie wiem co tu jest ciekawego :) być może ta pani w czarnym... :P


To jest dajboże katedra :) na jej schodach aż roiło sie od ludności Cygańskiego pochodzenia, oni znają każdy język :) Wejszłem tam tylko dlatego iż moja siostra chciała to zobaczyć i bała sie iść bez obstawy :) a tak na serio to sam sie domyśliłem ze trzeba iść za nią:)


Jako że pojechała tam banda farmerów to i apteke zwiedzic musieliśmy :)



Dumnie maszerując po ulicach Lwowa :)


No i dochodzimy do końca :) Na koniec została tylko opera :) Wiąze sie z nią historia której tekst ciągnął sie do konca wypadu mianowicie

"To je opera, płaćcie mi tera"

Wchodzimy do środka po uprzednim zapłaceniu wstępu, ja pozuje do fajnej fotki


no i dziarsko wchodzimy sobie do góry, tam czekała na nas przemiła pani która pięknie mowila po angielsku polsku ukraińsku i cholera wie w jakim jeszcze języku, pięknie opowiadała o tym jakże wspaniałym obiekcie. Wszyskie legendy o operze, andegdoty i historie wyłożyła niczym wykładowca na uczelni, gdy już wycieczka usiała sobie wygodnie na widowni pani powiedziała jeszcze pare słów o kurtynie no i wystrzeliła:
"Słuchacie mili państwo, fajnie było ale na tym polega moja praca, proszę mi zapłacić". Wszyscy kopary na ziemi :) no i tak wyciągamy po pare hrywien, był też z nami anglik który dał jej jedną hrywne, pani oburzona na niego z mordą ze za mało :) Uważajcie na takich naciągaczy :) roją sie wszędzie :)

W ciągu tygodnia dogram wiecej zdjęć do szafy :)


 

11 komentarzy
amonwar
amonwar - Superbojownik   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
cieszy mnie to :)
catte
catte - Bojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
Szanowny Kolego miło się czytało i oglądało;)
amonwar
amonwar - Superbojownik   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
Za trudny język na moją chemiczną główke :) catte :) proszę jaśniej :)
catte
catte - Bojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
...tym najbliższym memu sercu Lwów na zawsze pozostanie:D ...tym samym Grande Gracie!
amonwar
amonwar - Superbojownik   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
zaganiacz- byliśmy na 2 samochody :) a co do tej rezerwy... jak dajesz w łapę na granicy to bez problemu przejedziesz :) jak nie dajesz to robią problemy, opisałem to w vol.1

mortka- moja matula wywaliła ostatnio moje wizytówki z zapiskami gdzie co i jak wiec z pamieci starałem sie to odtworzyć :)

catte- a co ci sie najbardziej podoba ?
catte
catte - Bojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
...najmilszy kawałek Ukrainy ukazał się mym oczom;P
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mortka - Superbojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
A... i kościół z napisem "Soli Deo Honor..." to bazylika dominikanów.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mortka - Superbojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
I tak największe wrażenie robi kościół jezuitów- jest zamknięty na głucho i trzymają w nim starodruki zrabowane z całej Ukrainy przez Armię Czerwoną. Powoli Ukraińcy starają się zrobić z nimi jakiś porządek, ale i tak bezcenne zabytki niszczeją od pleśni i myszy.
W operze byłam na "Cyruliku Sewilskim". Wykosztowałam się i kupiłam bilet za 70 hrywien, ale siedziałam w vipowskiej loży.
zaganiacz
zaganiacz - Superbojownik   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
taaa, ukraina robi wrażenie na człowieku. jechaliście tam samochodem? bo ja znam przypadki ludzi, którzy robli podobnie,a w drogę powrotną granicę w medyce przekraczali już pieszo. we lwowie udało się zobaczyć tylko dworzec, bo lało straszliwie i strach było wyłazić po nocach na starówkę (póżniej tam jakieś podtopienia były;/)
ale trzeba to będzie nadrobić. przy n ajbliższej okazji. i większą grupą nieco. daje się odczuć niestety, że ukraińcy do polaków z rezerwą podchodzą...
amonwar
amonwar - Superbojownik   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
Karolino... a skad wieszz ze cie nie czekają twissssy,,,
ruda-102
ruda-102 - Bojowniczka   |  rok i 7 miesięcy temu  |  
Hahahaha :D dobreeee, dobreeeee :D Nie ma to jak ludność etniczna ;D najbardziej zajebiste jest to becikowe - strzeliłabym sobie najpierw bliżnięta, potem trojaczki i byłabym bogata :D

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi