Kamieniec Podolski i Chocim... Wg mnie Podole to najpiękniejsza część Ukrainy. Wiodki zapierały dech w piersiach a w nocy zrobił sie taki klimat iż szkoda sie było kłaść spać, pięknie oświetlone miasto (Spaliśmy w Kamieńcu Podolskim)
Jadąc samochodem już z daleka widać piękny kościoł

Zamek w Kamieńcu Podolskim, widok na miasto w dolinie





Na początku zastanawiałem sie co to jest, można to zauważyć ponieważ drapie sie w głowę :)

Dopiero siostra pokazała co to jest :)

I to była jedyna atrakcja na tym zamku, można było sobie postrzelać z kuszy :) Pozatym nic ciekawego, no prócz widoków i możliwośći pobiegania sobie z baszty do baszty :)




A to już zamek w Chocimiu, niestety jak do niego dotarliśmy było już poźno i zwiedzić go nie zwiedziliśmy ale podejrzewam, że poza strzelaniem z łuku i bieganiem po basztach nie było by tam nic do roboty :) Ale za to obeszliśmy go do okoła, noge w Dniestrze również zamoczyłem wiec wypad uważam za udany :)





A tak wygladają instalacje gazowe w całej Ukrainie :) mają 2 zastosowania :) Przesył gazu i można na tym pranie wieszać :))


No i wracamy spowrotem do Kamieńca Podolskiego, niesamowicie oświetlony zamek stojący ponad miastem stwarzał naprawde magiczny klimat, do tego ten ksieżyc który eh... nie da sie tego słowami opisać, tam trzeba pojechać i to zobaczyć :)



A to juz w droga w poszukiwaniu knajpy :)

A tu mieszkaliśmy, klasztor Salezjanów :) pokoje z łazenkami o bardzo wysokim standardzie za bardzo śmieszne pieniądze :)


A to ratusz :) w nim znajdowała sie dobra knajpetka w której w koncu napiliśmy sie piwa przenicznego :)

Wiecej zdjęc można znaleść w mojej szafie, na tym kończę swoją foto relacje z Ukrainy. Zostały mi jeszcze zdjęcia z Rumunii i ze Słowacji ale tam już nie ma nic ciekawego wiec kto chce to w szafie znajdzie odpowiednie albumy. Dziekuję czytelnikom i dziekuje rodzince która mnie tam zabrała :) pozdo 600 i do zobaczenia :)
Naprawdę zazdroszczę tych widoków, bo to jest to dla czego właśnie ruszam dupeczkę z mojej Gdyni. Te zamki jakoś mnie nie kręcą, bo ja i w Gniewie i w Malborku i Czorsztynie byłam... ale chętnie bym pobuszowała po tych bocznych uliczkach...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą