Po raz kolejny nasz prezydent ogłasza żałobę narodową, tym razem z powodu tragicznej śmierci 13 górników w kopalni w Rudzie Śląskiej... Tylko po co, ja się pytam?
Lech Kaczyński ma już chyba wprawę w ogłaszaniu tego typu rzeczy, bo robi to z byle okazji i z wielką ochotą. Znak zbliżającej się kampanii wyborczej... Chyba żaden innym polski prezydent nie wprowadzał tak często żałoby narodowej i to z tak błahych powodów. Oczywiście rozumiem, śmierć to tragedia, ale dla rodzin ofiar, przyjaciół, znajomych. Ale dla mnie, szarego człowieka? Współczuję rodzinom ofiar, ale to nie znaczy, że z tego powodu mam się przez 2 dni umartwiać. Dlaczego prezydent odbiera mi imprezy rozrywkowe czy choćby seriale i filmy komediowe w TV? Co ja mu zrobiłem? Życia ofiarom to nie zwróci, a rodzinom nie zapewni ukojenia, a jedynie pognębi zwykłego człowieka. Jeśli ktoś chce się umartwiać to proszę bardzo, ale z własnej woli, a nie z przymusu. Jeśli Kaczyński myśli, że z tego powodu oddam na niego głos w najbliższych wyborach to się grubo myli. Codziennie na drogach giną dziesiątki jeśli nie setki Polaków, niech tym się zajmie, jeśli brać by to pod uwagę to żałobę mielibyśmy przez okrągły rok, która i tak już dla mnie nic nie znaczy. Spowszedniała. Wszystko, ale z umiarem, teraz są to tylko puste słowa. To tak jakby jeść codziennie swoją ulubioną potrawę, w końcu można się porzygać. I tym optymistycznym akcentem kończę, wcale nie w żałobie, wręcz przeciwnie, żadna ustawa mi nastroju nie narzuci.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą