Chemicy ponoć chleją na potęgę. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. Ponoć są w tym chlaniu nawet całkiem sprawni. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem...
Chwila, ja jestem zarobiony, inni też są często zarobieni - to co z tym chlaniem?
"Izopropanol. To piją tylko najwięksi twardziele. Pięćdziesiątka i beton." - Jedno z pierwszych zdań, jakie w ogóle uslyszałem od doktoranta chemii, jeszcze licealistą będąc. Czyżby jednak chemicy zasługiwali na swoją opinię? Po kolei.
- Podobno my, Nienormalni, mamy możliwość wyprodukować sobie własny trunek. Ależ oczywiście, produkujemy go na tych magicznych szkłach litrami, a wymagane od nas proszki o nazwach łamiących język wynosimy z babcinej apteczki.
- Na laboratorium alkohol leje się litrami. To prawda. Całe litry alkoholu, z dodatkiem niegdysiejszego zmywacza do paznokci. Na wszelki wypadek, by zmniejszyć pokusę. A chyba przede wszystkim akcyzę.
- Jako Nienormalni jesteśmy obcykani we wszelkich dodatkach do trunków i wiemy co zrobić, żeby było dobrze. Akurat, większość z nas nie ma pojęcia o czym się uczy. A przecież większość z dawanych nam do zabawy związków jest możliwie 'klasyczna' albo bliska życiu...
- Laboratoria i książki zajmują od groma czasu, i nie da się stosować syndromu studenta. Bardzo się starają, by syndrom studenta mieć nawet parę razy w tygodniu...
- Jesteśmy zajęci do godzin wieczornych, a jeszcze trzeba kiedyś szykować się na pytania Nienormalnych ze stopniem naukowym. A te są, rzecz jasna, mało normalne.
- Wszystko czego się tkniemy kosztuje setki złotych, poza szczególnie drogimi wypadkami musimy uczelni szkody zwracać. Zwracamy kupując duplikat nieszczęsnego urządzenia, w 99% zrobionego ze szkła, i staramy się dowieźć w jednym kawałku do laboratorium.
Nie mamy czasu na zwyczajne życie towarzyskie, jesteśmy ciągle ciśnięci przez jakiegoś psychopatę lub chociażby zapaleńca, wszystko czego się tkniemy może nas kosztować grube złotówki -
jak tu nie pić?
A co mają powiedzieć aktywne zawodowo gospodynie domowe?!
a co, z nudów mój drogi.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą