< >  wszystkie blogi

Kosowo

Ptasie przebłyski myślenia

Bycie studentem chemii a bycie w pubach

9 październik 2007 ·
Chemicy ponoć chleją na potęgę. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. Ponoć są w tym chlaniu nawet całkiem sprawni. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem...
Chwila, ja jestem zarobiony, inni też są często zarobieni - to co z tym chlaniem?

"Izopropanol. To piją tylko najwięksi twardziele. Pięćdziesiątka i beton." - Jedno z pierwszych zdań, jakie w ogóle uslyszałem od doktoranta chemii, jeszcze licealistą będąc. Czyżby jednak chemicy zasługiwali na swoją opinię? Po kolei.
  • Podobno my, Nienormalni, mamy możliwość wyprodukować sobie własny trunek. Ależ oczywiście, produkujemy go na tych magicznych szkłach litrami, a wymagane od nas proszki o nazwach łamiących język wynosimy z babcinej apteczki.
  • Na laboratorium alkohol leje się litrami. To prawda. Całe litry alkoholu, z dodatkiem niegdysiejszego zmywacza do paznokci. Na wszelki wypadek, by zmniejszyć pokusę. A chyba przede wszystkim akcyzę.
  • Jako Nienormalni jesteśmy obcykani we wszelkich dodatkach do trunków i wiemy co zrobić, żeby było dobrze. Akurat, większość z nas nie ma pojęcia o czym się uczy. A przecież większość z dawanych nam do zabawy związków jest możliwie 'klasyczna' albo bliska życiu...
  • Laboratoria i książki zajmują od groma czasu, i nie da się stosować syndromu studenta. Bardzo się starają, by syndrom studenta mieć nawet parę razy w tygodniu...
  • Jesteśmy zajęci do godzin wieczornych, a jeszcze trzeba kiedyś szykować się na pytania Nienormalnych ze stopniem naukowym. A te są, rzecz jasna, mało normalne.
  • Wszystko czego się tkniemy kosztuje setki złotych, poza szczególnie drogimi wypadkami musimy uczelni szkody zwracać. Zwracamy kupując duplikat nieszczęsnego urządzenia, w 99% zrobionego ze szkła, i staramy się dowieźć w jednym kawałku do laboratorium.
Nie mamy czasu na zwyczajne życie towarzyskie, jesteśmy ciągle ciśnięci przez jakiegoś psychopatę lub chociażby zapaleńca, wszystko czego się tkniemy może nas kosztować grube złotówki - jak tu nie pić?
 

3 komentarze
margot
margot -   |  4 lata i 9 dni temu  |  
Wypraszam sobie - mieszkam z mgr chemii, ja jestem mgr informatyki i wypiłam 2 razy więcej alkoholu w tym tygodniu :D
 
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Rudamaupa -   |  4 lata i 7 miesięcy temu  |  
Ptaszku? Szukasz usprawiedliwienia czy tłumaczysz się?
A co mają powiedzieć aktywne zawodowo gospodynie domowe?!
 
durex87
durex87 -   |  4 lata i 7 miesięcy temu  |  
a jak tu mają nie pić socjolodzy?
a co, z nudów mój drogi.
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi