Jako że coś mnie zaczeło łupać w krzyżu udałem się do swojej przychodni celem wyjaśnienia ostergo bólu i pomocy.Człowiek jam młody..mam od kilku lat kurteczke długą z kołnierzykiem futrzanym w takie plamki ...zwał jak zwał chyba moro.Po rejstracji udaje sie pod gabinet lekarski.A tam jak zwykle moherowa kolejka.
Mówię grzecznie :Dzień dobry!
Dwa moherki tak na mnie patrzą..i jeden do drugiego
"-Patrz Pani nie dość że im mało ,ziemie odbierają to jeszcze chcą wycyckać naszą służbe zdrowia hitlerowiec tfuu psia mać!!"
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą