Wezwanie karetki na dworzec PKP.
Podjeżdża ekipa, patrzy a tam bezdomny siedzi, łeb rozwalony a wokół niego stoją koledzy:
-Jaaaa, dobry doktorze. My już ciśnięcie mu zmierzyli, tętno w normie...(Doktor House kurwa)
Głowa bezdomnego została opatrzona, załadowany na nosze i trza go znieść do karetki. A że był spory to wołamy do jego kolegów:
-Pomożecie nam go znieść??
-Jaaaa pomogemyy.
Znieśli go do karetki. Nosze maja już być wkładane gdy jeden bezdomny, broda jak u Mikołaja, zapach paskudny podbiega do noszy, kładzie koledze palce na szyi i mówi:
-Jeszcze mu zmierzę ciśnięcie....
45 do 12...Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej szajki jak ta...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą