Złamany wilczur w wykrocie leży
i tęsknie ku niebu wyje
gdyż jego serce (ciągle zajęte)
jest teraz jakby 'niczyje'
Leży to serce bezradne takie
niczym pijany pod płotem,
A wilczur wyje na swej polanie
-Elfko !!
Chcę Ciebie z powrotem..
A Elfka ? Gdzie ona ?
Czyżby wybyła z kniei?
Jedno jest pewne.Jeżeli wróci.
Bez trudu serce mu sklei.
I znowu słońce świecić mu będzie
(nawet po zmierzchu w dni słotne)
Lecz jedno mnie smuci.
Wiadomo:- (wszem wobec)
Iż Elfki są bardzo 'ulotne'.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą