< >  wszystkie blogi

coorchuc's absurdlog

Potwornie absurdalny blog

Runy - Joanne Harris

11 lipiec 2008 ·

 Chcąc się odmłodzić co nieco takie sobie coś przeczytałem właśnie.


 Runy, wg opisu na ostatniej stronie, to książka przeznaczoną dla młodego czytelnika. Runy wg mnie to książka przyjemnie odmładzająca. Gdy ją czytałem przypomniały mi się dawne beztroskie czasy, gdy w zimowy weekend, po odrobieniu pracy domowej, oparty o poduszkę czytałem o tajemnicach świata i fantazyjnych wytworach cudzej wyobraźni. Za zamkniętymi drzwiami pokoju był zupełnie inny świat. Dziś znów drzwi się zamknęły, a ja na chwilę spotkałem Maddy Kowalównę, która sama nie do końca świadoma własnej mocy miała przeprowadzić mnie przez przygodę ratowania świata Chaosu przed nowym Porządkiem. Biegniemy w stronę wzgórza i Siedmiu Śpiących. Tropieni przez małego goblina, który, gdyby nie to, że nie chce, ale musi, zamiast nas ścigać, czerpał by przyjemność z życia w zupełnie inny sposób. Przechodząc przez krainę śmierci, do krainy snu budzimy bogów, którzy broniąc starej wiary giną i umierają zupełnie po ludzku. Łzy, krzyk, ból i zawiść zawiedzionych serc przeciwko dziesięciu tysiącom zniewolonych dusz mówiących jednym głosem. Thor, Odyn, Loki, Hel, Skadi, a nawet Gruba Lizzy – brzuchata, inteligentna i naznaczona runą świnka – wszyscy oni ponieśli liczne ofiary, jeszcze na długo przed finałową walką, w ktorej i tak nie mogli przeżyć...

... ale to nie prawda... prawda jest później, i tego nie zdradzę. Książka czyta się bardzo szybko, więc nie bójcie się jej i czytajcie.

 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi