Potwornie absurdalny blog
Nacja Pratchettowa
10 lipiec 2009 ·
Nie zamierzam ukrywać, że do każdej nowej światodyskowej książki Terrego Pratchetta podchodzę niemal bezkrytycznie. Nie chodzi tylko o markę, jaką stworzył, czy o to, że stał się przewidywalny. Wręcz przeciwnie – oswoiłem się z tym fikcyjnym światem na tyle, że nawet treść nieco słabszej jakości nie jest w stanie mnie zniechęcić do odwiedzin. Ale tym razem miałem do czynienia z książką nie będącą częścią tego cyklu.
Oczywiste pytania nasunęły się bardzo szybko. Ile w „Nacji” pozostało ze znanego mi stylu Pratchetta? Na ile on sam zdołał uciec od pułapek, które stawia napisanie ponad 30 książek z jednego cyklu? Innymi słowami – ile Pratchetta pozostało w najnowszym Pratchetcie?
Więcej przy kominku
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Napędzana humorem dzięki
Joe Monsterowi
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą