Od października dostąpiłem wątpliwej przyjemności dojeżdżania do mojej kochanej uczelni, od tej pory hasło "Darmowe przytulanie MPK" mnie nie bawi.
Linia 139 krakowskiego MPK. Heh, kocham to, że mając zajęcia o 8.00 muszę jechać o 7.05 bo wtedy wiem, że mam sporą szansę WSIĄŚĆ do autobusu. Nie ma tego złego, Wysiadam na Placu Inwalidów, dzięki czemu zaliczam poranny spacerek przez park. Ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że istnieją osoby których jedynym zajęciem jest podróżowanie autobusem 139 od pętli do pętli bo nie mają nic lepszego do roboty. Ten autobus zawsze jedzie upchany ludźmi na maksa. A najgorsze są stare baby które pomimo ścisku potrafią się przedzierać między ludźmi jak skrzyżowanie holownika i lodołamacza. Czy nie mogą przyjąć mojego poglądu na starość: "Wstawać rano, palić grass, i próbować wszystkich możliwych halucynogenów". To będzie moja emerytura pod palmą.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą