< >  wszystkie blogi

Okiem złego Psa

Nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż pomysłowy idiota.

Gupi dziekanat.

12 listopad 2009 ·
Dziekanat. Nic dodać nic ująć. Moim najbardziej bolesnym doświadczeniami związanymi z uczęszczaniem do tego przedsionka piekieł jest oddawanie indeksu celem uzyskania wpisu na następny semestr. W tym roku było chyba najciekawiej.
Kolejki. Kolejki. Kolejki. Jedna kolejka do drzwi, druga do maszyny z numerkami. Dziekanat otwarty pon-czw 9.00-13.00. Czekam do połowy października, zbieram podpisy. Dowiaduję się o 2 arcyważnych dokumentach które muszę złożyć razem z indeksem. Pierwszy to oświadczenie na jakim poziomie zamierzam skończyć studia. Wydawało mi się, że jest całkiem jasne, iż będąc na studiach jednolitych magisterskich kończę jako magister. Otóż nie, muszę dostarczyć papier który powie: "Tak, kurwa, chcę być magistrem" albo "Dziękuję, kurwa, chcę być inżynierem". Wydrukowałem papierek, i uderzam po raz drugi. Brakuje drugiego papierku, który informuje wydział o moim drugim kierunku studiów. Pomyślałem, że skoro nie mam żadnego drugiego kierunku to nie muszę się z niego rozliczać. Niestety, nie doceniłem machiny biurokracji. Wydrukowałem dość gęsto zapisany papierek. skreśliłem pół strony i dopisałem "nie dotyczy, i chuj". I z uśmiechem na ustach oddałem indeks. Oczywiście czekałem na niego 2 tygodnie z okładem, codziennie sprawdzając półeczkę z indeksami podpisanymi, ale nie było mojego. Numerek, kolejka, dziekanat. Wchodzę, przedstawiam się i pytam co jest nie teges. Nie mam pieczątki, potwierdzającej zaliczenie praktyk technologicznych czerwiec 2009. "TO NIE MOŻNA BYŁO MI POWIEDZIEĆ WCZEŚNIEJ? Skoro jest półka na indeksy z brakami wystarczyło przykleić post-it'a z notką i już". Pieczątkę załatwiłem, zdenerwowany jak diabli. Wracam do dziekanatu i pytam: "Czy da się ten wpis uzyskać do czwartku, bo już mam nieważną legitymację?" -Ale Pan już ma ten wpis od dwóch tygodni...









//Jak będę bogaty kupię ten biurokratyczny kurwidołek i nie spocznę, dopóki jego ruin nie porośnie trawa.
 

5 komentarzy
dogmeat
dogmeat - Superbojownik   |  2 miesiące i 4 dni temu  |  
Tak, to prawda, ale od Pań z dziekanatu zależy w jakiej kolejności on te indeksy dostaje.
kaczita
kaczita - Bojowniczka   |  2 miesiące i 5 dni temu  |  
To nie Panie z dziekanatu podpisują indeksy a dziekan ds. studenckich, od jego chęci zależy kiedy ów zaliczony indeks podpisze. U mnie na wydziale, za kadencji starego dziekana na wszelkie dokumenty z jego parafką czekało się max tydzień.
Nowy dziekan, nowa kadencja i na zaświadczenie do banku w celu uzyskania kredytu studenckiego czeka się miesiąc, nie mówiąc już o indeksach.
neovigo
Neovigo - Superbojownik   |  3 miesiące i 27 dni temu  |  
Ja mam jak LordKaftan :C
dogmeat
dogmeat - Superbojownik   |  3 miesiące i 28 dni temu  |  
na moim wydziale do baaaardzo długo.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan - Superbojownik   |  3 miesiące i 28 dni temu  |  
Podpisany indeks po dwóch tygodniach :O

My dostajemy je w styczniu, jak zaczyna się sesja zimowa.
A i to na styk...

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi