< >  wszystkie blogi
Informacja

Przykro mi Kurtz_Weber nie ma jeszcze bloga

Okiem złego Psa

Nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż pomysłowy idiota.

No Strzelaj!

13 listopad 2009 ·
No i sobie postrzelałem. Samo południe. Miasteczko na dzikim zachodzie. Stoimy naprzeciw siebie czekając na wybicie 12. Po wielu dniach w drodze dorwałem tego koniokrada. Spluwa na ziemię i odsłania Colta. Zegar wybija 12. Strzela ułamek sekundy wcześniej ale chybia. Mam go na muszce i naciskam spust... ani drgnie, łapię Colta w obie dłonie i próbuję go nacisnąć. Ani drgnie skubany. Mój przeciwnik zaczyna się śmiać, a ja zaczynam się pocić. Mam przejebane.

Jadę samochodem terenowym przez gęsty las po resztkach asfaltowej drogi. Wiozę 2 ludzi, kobietę i starszego mężczyznę. Na kolanach trzymam rewolwer Magnum 44. Zatrzymuje nas patrol w wozie opancerzonym. Każą mi wysiąść i pokazać zawartość bagażnika. Broń chowam za pasek spodni pod bluzę. Wyjmuję działko z bagażnika i stawiam za samochodem. Dowiaduję się, że nie wolno mi wwozić ludzkiej broni na teren obozu. Rozlegają się strzały. Z lasu wybiegają 2,5 metrowe stwory przypominające goryle. Mają ogromne czerwone oczy. Atakują patrol. Wyjmuję broń i próbuję nacisnąć spust. Ani drgnie. Wkładam w to całą siłę, i udaje mi się go nacisnąć. trafiam w drzewo. Małpoludy biegną w moim kierunku. Oddaję jeszcze jeden strzał, ale czuję jak mnie palce bolą od wysiłku. Znów nie trafiam. Mam przejebane.


Najpierw mnie ugryzło w ramię coś co było moim kierowcą jeszcze parę godzin temu. Nie pamiętam procesu przemiany ale jako zombie czuję się całkiem nieźle. Dziwne, że zachowałem zdolność normalnego myślenia. Słyszę strzały w oddali. Na podłodze znajduję glocka. Podnoszę go i z innym zombie czekamy aż ktoś wyjdzie z za rogu. Wychyla się człowiek, a ja próbuję nacisnąć spust, a ten ani drgnie. Człowiek zabija mojego kompana i idzie w moim kierunku, a ja nie mogę nacisnąć spustu. Mam przejebane.

W ciągu miesiąca śniły mi się te trzy głupoty. Nie wiem jak to wyjaśnić. Nadal mnie zastanawia, dlaczego nie mogę sobie postrzelać we śnie.
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi