Myślę, że ogromna większość wie, co to NK. Nie będę się zbytnio rozczulać, jak to Nasza-Klasa schodzi na “złą drogę” bo nie o tym jest ten wpis.
Ostatnimi czasy na “szatańskim” portalu NK, wprowadzono trochę zmian, m.in. ocenianie zdjęć, opiniowanie, jakieś albumy i inne dyrdymały jak płatne prezenty i jakieś abonamenty za to, kto ostatnio nas oglądał.
Wszyscy protestują, naturalnie rzecz jasna, bezskutecznie. Tylko kiedy ludzie nauczą się, że NK to firma służąca do zarabiania pieniędzy? Choć nie wiadomo jak bardzo ludzie by zasypali swój profil bitmapami z napisem “protestuję”, których swego czasu było więcej niż sztucznych wagin na allegro, i tak nic nie zdziałają.
Zatem zamiast użalać się nad swoim losem i nad myślą – “Booshhee, cio się staałłłoo z moją nk-kusią” – istnieją opcje, które pozwolą wyłączyć drażniące funkcjonalności, czy ludzie o tym wiedzą? Wszystkie oceny, albumy i inne pierdoły można bez problemu wyłączyć i mieć z tym spokój. Wymyślanie akcji protestacyjnych jest po prostu warta tyle, co trampek z Tesco – bez urazy dla tego trampka.
Powstaje też niestety inny “problemik” tym razem niezależny w ogóle od większości z nas, mianowicie – ogromny napływ pokemonów i dzieci neostrady – dla niewtajemniczonych, dzieciarnia, która nie powinna mieć dostępu do globalnej sieci.
Przedstawię przykład tego problemu lub jak kto woli – irytującej sytuacji na podstawie swojego doświadczenia: ![]()
Pewnego zimowego dnia jak co dzień, sprawdzam pocztę. Naglę widzę tajemniczą wiadomość z portalu NK o bardzo ważnej treści: Masz nową wiadomość!
Nie czekając dłużej, zalogowałem swoje cztery litery przed ekranem i wbiłem na NK. Ku mojemu zdziwieniu widzę, iż pewna osoba, chce dodać mnie do znajomych, mianowicie:
- Klaudia, lat 13
Pierwsza myśl – Kto to ku*** jest?! – Przecież nikogo takiego nie znam. Hmm. Wysłałem zatem zapytanie o banalnej treści:
- Przepraszam bardzo, ale nie kojarzę byśmy się znali?
Po około godzinie znów sprawdzam pocztę i znów otrzymałem e-maila, że mam nową wiadomość. Sprawdzam zatem… Tak, to ona… odpisała uwaga:
- No wiesz, nie znamy się, ale możemy się poznać przez Naszą-Klasę…
Prawie spadłem z krzesła z irytacji, jak te dzisiejsze “13stki” są puste i dążą do jak najwyższego wskaźnika liczy znajomych. Ale ja, jak to ja, oczywiście musiałem coś odpisać, więc odpisałem:
- Dziecko, niech rodzice odłączą Ci Internet, dobrze?
Po takiej wiadomości, odpowiedzi już nie otrzymałem… ![]()
A może ojciec odłączył jednak jej Internet?:

Wasz Informatyk
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą