I wcale nie chodzi mi tutaj wyłącznie o wielką awarię Gadu-Gadu
Wczorajszy dzień upłynął zdecydowanie pod znakiem awarii wielu serwisów.
A wszystko zaczęło się od telefonu “Administratora Ponka”, w którym to ów Admin zaproponował wspólne prace nad naszymi projektami stron internetowych. Nie myśląc dłużej, zgodziłem się – przecież razem raźniej się pracuje.
Godz. 18.
Podczas tych prac około godziny 18 zaczęły się problemy z siecią GG. Standard, pomyślałem i pracowałem dalej… do czasu, aż nie wysiadł mój serwer, a później moja domena (adres strony internetowej). Wtedy się już się delikatnie zirytowałem.
Godz 19.
GG nadal nie działa. Stwierdzam, hmm pewnie Admin w serwerowni zasnął. Na szczęście posiadam coś takiego jak Tlen, który umożliwił mi dalsza komunikację, niestety, dość w wąskim, ale elitarnym gronie.
Godz. 20.
Tym razem oprócz GG, mojego serwera, domeny również Administratorowi Ponkowi wysiadła możliwość opłacenia domeny – krótko mówiąc, awaria serwisu pośredniczącego w płatności. Stwierdzam, to jest jakaś globalna awaria w w tym pięknym kraju
Godz. 21
Chwilowo nudząc się przed komputerem (bo jak pracować jak ważne dla mnie serwisy nie działają) stwierdziłem, że może poczytam, co moja kumpela pisze na blogu… I co? Blog też nie działa… ![]()
Godz. 21:44.
Telefon do mojej przyjaciółki, Dziuni – osoby, która jest wierną użytkowniczką Gadu ![]()
- Co tam, jak sobie radzisz bez Gadu-Gadu? – zapytałem nieśmiało
- A dobrze, przynajmniej się nauczę na kolokwium – odpowiedziała śpiewająco, jak zawsze ![]()
Zuch dziewczyna, pomyślałem. Przynajmniej ma tyle determinacji w sobie by się wziąć za naukę. Ja często mam z tym problemy.
Przeglądając Internet, mianowicie serwis Gazeta.pl natrafiłem na informację o poważnej awarii serwerów GG. Owa wiadomość nie była dla mnie nowością, ale niektóre komentarze użytkowników GG, były całkiem śmieszne ![]()
Poniżej prezentuję te moim zdaniem najciekawsze:
Cytaty z Gazeta.pl:
panie Kwaczyński, czas ogłosić żałobę narodową! opuścić flagi do połowy masztu! (zal)
I co teraz ludzie zrobią? Poczną kolejne pokolenie.. Wiadomo, coś robić trzeba.. (spokolokoiluz)
i znowu liczba samobójstw wśród nastolatków drastycznie dziś wzrośnie
(v)
Nie potrafią się przyznać, że przyszli koledzy na imprezę i bawili się w “co
się stanie, gdy wyciągnę ten kabelek”? (no!)
Różnych mniej i bardziej ciekawych komentarzy było oczywiście dużo więcej
Ostatecznie GG zaczęło działać po 1 w nocy (nie, nie siedziałem do tej godziny, mam swoje źródła informacji
)
Drodzy Kursanci, jedyna rana na awarię GG, to posiadanie w zanadrzu jeszcze jednego komunikatora, np. Tlen czy nawet Skype, który również umożliwia rozmowę tekstową.
PS. Administratorze Ponk, przyznaj się, że ładowałeś gigabajtowy plik na serwer i przeciążyłeś cały Internet!
(żart)
Swoją drogą, pamiętam pewną konwersację przez telefon, bodajże w roku 2006 z pewną osobą, która uważała, że jeśli nie działa GG, to nie ma Internetu, ta rozmowa wyglądała mniej-więcej tak:
Potrzebujący (P): Marcin, Internet mi nie działa!
Ja (J): Jak to nie działa? Co się dzieję? Strony się nie ładują?
P: Nie wiem, ale GG mi nie działa!
J: Sprawdź czy strony chociaż działają.
P: No ok, już sprawdzam.
P: No strony działają, ale Internet nie działa!
J: Internet działa, inaczej strony by się nie ładowały. To tylko awaria serwerów GG
P: A co to są te serwery GG? Jaka awaria? Marcin, proszę, poradź coś, bo Internet nie działa.
J: GG to nie Internet! Internet działa. Inaczej strony by nie działały. Coś się zepsuło w tej.. no… GaduGadowni, rozumiesz?
P: Aha… No a kiedy Internet będzie działać?
W końcu ów osobie udało się wytłumaczyć, o co chodzi ![]()
Zmieniając temat, aktualnie uczę się do matematyki finansowej i tak troszkę cieniutko to widzę. No ale cóż, trzeba iść do przodu ![]()
Wasz Informatyk
Źródło zdjęcia: Internet
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą