
Drodzy Kursanci,
Dziś troszkę refleksyjnie. Mowa o dniu 1 listopada, potocznie zwanego świętem zmarłych. Wraz z Wami, przeprowadzę drobną analizę sytuacji z mojego punktu widzenia, choć mam nadzieję, że nie tylko z mojego.
Zaczynamy!
Jak powinno być:
1 listopada, jeżeli już ktoś obchodzi to święto, powinien być dniem pamięci i skupienia o zmarłych bliskich nam osobach, czy też ogółem dniem pamięci o zmarłych. Symboliczny znicz, skupienie, cisza i modlitwa na cmentarzu – tak moim zdaniem powinno wyglądać to święto. I taka też atmosfera panowała, gdy byłem wraz z Bercią na cmentarzu dzień wcześniej. Czuło się panujący wszędzie spokój ![]()
Jak jest?
Demotywator na górze ukazuje, jak jest. Owszem, część ludzi przychodzi faktycznie na cmentarz, w celu że tak się wyrażę – odpowiednim, jednak dla bardzo wielu (jak i nie większości) jest to dzień pokazania nowej fryzury, nowych butów – a przede wszystkim plotek plotek i jeszcze raz plotek. Bo na cmentarzu plotkuje się wybitnie dobrze, skoro wiele osób można tam spotkać. Czy kiedyś było cicho 1 listopada? Nie sądzę, zawsze jest szum… plotek ![]()
Co więcej, teraz ludzie prześcigają się, kogo grób będzie lepiej przystrojony, kto ma droższe znicze i więcej kwiatów. A przecież nie oto w tym chodzi…
1 listopada to też dzień komerchy. Znicze sprzedają niemal wszędzie. Z jeden strony przypomina nam to o tym święcie, no ale bez przesady, wszędzie nie muszą o tym przypominać ![]()
Ah, to tyle z moich obecnych spostrzeżeń.
Ave!
Wasz Informatyk
Zdjęcie: Demotywatory.pl
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą