wszystkie najmądrzejsze! nic sie nie podoba. za bardzo rozkloszowany, za mało zwykły.
czy społeczeństwo polskie myśli, że wybrzydzając zapewni sobie szacunek i "rispekt"? nie.. dlaczego tworzy taką bezkształtną mase? spodnie nie za długie, bo to niewygodnie w nich chodzić, jak deszcz pada. mogą być za krótkie. nie! dlaczego wszystko jest be, fu, a my cacucho? nie idą krok dalej, nie chcą być oryginalni. bo jedno musi pasować do drugiego! a jak tego sie nie spełni kat nam łeb upier.. faktycznie.
popatrz stylebytes. patrz face hunter! oslostil. tam normą jest ubieranie sie inaczej. kolorowo.
polska. ubieram sie inaczej. nie chce sie z nimi identyfikować. i tylko słysze ciche chichotanie wokół mnie. jaki jest tego powód. nie obchodzi mnie to. nie zmienie się. taka właśnie będe, wśród tej gówniano-buraczanej papki.
O sobie powiedziałbym że jestem nonkonformistą (nie antykonformistą, to różne pojęcia). Mogę nosić modne ubranie, ale tylko dlatego, że mi się podoba (=jest wygodne i jednocześnie estetyczne). Nie zrozumiem nigdy człowieka, który przestanie chodzić w jakiejś bluzie, bo "ten fason jest z zeszłego sezonu"...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą