<< >> wszystkie blogi

Powiało nudą

Od dziś zawsze będę kończył, to co zacz...

Dzień życzliwości

2011-11-21 08:00:00 · Skomentuj
Ponieważ dziś obchodzimy dzień życzliwości, postanowiłem po nikim nie jeździć, nie narzekać na ludzką głupotę i w ogóle udawać szczęśliwego i życzliwego. Najlepiej by było się w ogóle nie odzywać. Zamiast wpisu będzie dziś więc opowiadanie...

Konkurencja

2011-11-14 08:00:00 · Skomentuj
Frejr jak co dzień, w dzień powszedni zasuwał do pracy. Z grubsza wciąż te same gęby wgapiały się tępo w jadące, w przeciwnym kierunku drzewa, latarnie i wiaty przystanków. Część z nich dość zazdrośnie patrzyło się na dość szczęśliwą twarz Frejra. No, z grubsza szczęśliwą...
- I z czego się tak cieszysz, baranie? - Zdawały się plwać jego oblicze, w niemym grymasie znudzenia życiem.
- Bo w sumie lubię swoją pracę. Robię to, co zawsze było jakąś moją pasją, nieźle się przy tym bawię, a w dodatku chcą mi za to zapłacić - odpyskował również w myślach Frejr.

I gdzie się tak spieszysz?

2011-11-07 08:00:00 · Skomentuj
"Najpierw spójrz w lewo, czy nic nie nadjeżdża". Trochę to głupie, bo ulica jest jednokierunkowa, jednak dobrze wychowany Frejr, przypominając sobie zasady bezpiecznego przekraczania ulicy, spojrzał w lewo. W oddali zobaczył trochę czarnego dymu wydobywającego się z rury wydechowej jakiegoś starszego dieslowskiego silnika. "Potem spójrz w prawo, czy nie nadjeżdża pojazd". Spojrzał. Wszystkie grzecznie stały hen daleko na skrzyżowaniu na światłach. "Ponownie spójrz w lewo i sprawdź, czy sytuacja się nie zmieniła". Zmieniła się. Z kłębu dymu i rury wydechowej pozostał tylko kłąb. Powiadają, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, lecz mimo to Frejr zaryzykował oskarżenie o szerzenie zakazanych idei i ponownie spojrzał w prawo, choć nikt tego go nie uczył, aby ponownie upewnić się czy wejście na ulicę i zejście z niej po drugiej stronie nie skończy się na samym wejściu, a później na zniesieniu. Nie. samochody wciąż gniewnie i lekko nerwowo powarkiwały na sygnalizator. Dlaczego tylko nikt nie nauczył Frejra, że należy spojrzeć na wprost?!

Ekstremalne weekendowe doznania

2011-10-31 08:00:00 · Skomentuj
"a potem w nocy każdy z nich
o locie na balonie śni
bo tylko we śnie każdy chce
odlecieć gdzieś polecieć gdzieś
odlecieć gdzieś polecieć gdzieś..."1)

Frejr również miał ochotę polecieć balonem. Ponieważ nadarzyła się okazja, okazja była za darmo i wręcz błagała, żeby z niej skorzystać, Frejrowi nie pozostało nic innego, jak TO zrobić.

Ustąp miejsca starszym

2011-10-24 08:00:00 · Skomentuj
Prędkość impulsu nerwowego u ssaków to około 430 km/h. Prędkość dźwięku zaś to jakieś 1000 km/h. Pewnie stąd, oraz z faktu, że bycie chamem Frejr ma wpisane w ścieżce rozwoju zawodowego, wynika że Frejr szybciej wypuszcza z siebie słowa, nim nawet jego mózg zdoła je sformułować.

Ile, powiadasz?

2011-10-17 08:00:00 · 1 komentarz
O tym, że urządzenia elektroniczne mają dusze i to w dodatku taką, którą niezmiernie łatwo zranić... Lub po prostu niektóre urządzenia mimo rodzaju męskiego, jak na przykład... No nie wiem... Telefon, tak naprawdę są kobietami, Frejr przekonał się na własnej skórze kilka tygodni temu.

Ciiii...

2011-10-10 08:00:00 · 1 komentarz
Chciałem ominąć temat wyborów. Nie jest on moim ulubionym. Prawie udało mi się wytrwać w tym postanowieniu. Prawie, bo dużo rzeczy jestem w stanie przeżyć i przejść nad tym do porządku dziennego, ale...

Jak uświadamiałem, że mięsny jest zamknięty

2011-10-03 08:00:00 · Skomentuj
Aby rozwiać część pytań zrodzonych w poprzednim odcinku, uchylmy rąbka tajemnicy i zdradźmy, że Frejr dotrzymał danego Heldze słowa i wojska uniknął. Jak do tej pory. Jednakże ten, kto pomyślałby, że Armia da mu zapomnieć o sobie.

Jak stwierdzili, że armat w moim rozmiarze brak

2011-09-26 08:00:00 · Skomentuj
W poprzednich odcinkach nasza saga traktowała o tym, jak Frejr otrzymał status "przyszłe mięso armatnie" oraz jak został zaproszony do "mięsnego". Dziś niesamowity zwrot akcji, ponieważ...

Jak chcieli wsadzić mnie do armaty

2011-09-19 08:00:00 · Skomentuj
W poprzednim odcinku tej serii, Frejr opowiadał, jak został mięsem armatnim. Od tamtego czasu armia o nim zapomniała. Frejr poszedł na studia, Frejr zmienił studia...

To samo, ale nie tak samo

2011-06-20 08:00:00 · 2 komentarze
A tym razem z innej beczki. Będzie krótko o marketingu dwóch firm, które oficjalnie chciały osiągnąć to samo, ale ich podejście dramatycznie się różni. 

Jak zostałem mięsem armatnim

2011-04-11 08:00:00 · Skomentuj
Się Frejrowi zebrało niedawno na wspominki. Generalnie wspomnienia, i to wcale nie te najmilsze, powróciły, bo ktoś z całkiem niezrozumiałego dla Frejra powodu zażądał od niego dwóch rzeczy: odwiedzenia urzędu i tam wyspowiadania się, gdzie obecnie mieszka oraz książeczki wojskowej. O urzędzie następną razą (albo następną-następną). Dziś, jak doszło do tego, że Frejr otrzymał zaszczyt zostania mięsem armatnim.

Wykrywacz szafek w całkowitej ciemności

2011-03-26 01:00:00 · Skomentuj
Ludzie nie raz udowadniali mi, że pojęcie inteligencji jest im zupełnie obce, a samodzielne myślenie powoduje przecież mniejszy ból niż przypieprzenie małym palcem u stopy w szafkę.

Kwiat polskiej młodzieży i sól tej ziemi

2011-03-19 13:30:00 · 2 komentarze
Wrocław. Autobus miejski. Dwie scenki rodzajowe za jednym zamachem. Chyba taki "bonus" od życia dla mnie, albo trafiłem na promocję.

Ty pierdzielony hipokryto!

2011-03-10 10:00:00 · 2 komentarze
Okej, może i rzucam się czasem z motyką na słońce. Może i próbuję walczyć o sprawy słuszne, acz z góry skazane na niepowodzenie. Skazane na niepowodzenie przez Ciebie, narzekający Polaku! W tym wpisie będę Cię obrażał, więc jeśli jesteś wrażliwy na krytykę, daruj sobie dalszą lekturę.

Kolejne durne postanowienia noworoczne

2011-01-03 08:00:00 · Skomentuj
Kolejny rok Frejr przywitał z jeszcze większą bojaźnią niż poprzedni. Frejr lubi kiedy wieje nudą, a ubiegły pod tym względem go nie rozpieszczał. I jak co roku postanowił, spełnić noworoczne przyrzeczenia.

Zostań lemingiem

2010-09-13 10:00:00 · Skomentuj
Mam ostatnio na tapecie kilka tematów, które łączą się w jeden duży, przy którym co rusz słyszę, że coś-tam nie wypada, a bo nikt tak nie robi i tym podobne historyje. Tak sobie któregoś dnia siedziałem i udawałem, że myślę, aż nagle niespodziewanie jakaś zbłąkana myśl palnęła mnie w czoło.

Ruskie z cebulką

2010-08-07 01:00:00 · Skomentuj
Kiedy raz w życiu zdarzyło mi się być małym szkrabem, rodzice zabrali mnie na pokaz prawdziwej magii. Były znikające monety, które odnajdywały się zupełnie gdzie indziej, były powiązane ze sobą chustki wyciągane z zaciśniętej dłoni, bukiety plastikowych kwiatów wyczarowanych znikąd. Było też mnóstwo innych rzeczy, od których moja mała główka pękała z zachwytu i coraz intensywniejszego zastanawiania się, jak on to robi. Po kilku próbach zamykania i otwierania dłoni, i coraz większego rozczarowania, że nie pojawia się w niej żadna moneta, zacząłem dochodzić do wniosku, że ktoś mnie robi w balona.

Frytka

2010-06-19 03:00:00 · Skomentuj
No, cóż. Trochę mi się zaniedbało to miejsce. A to dlatemu, że tak na prawdę nie
działo się nic szczególnie ciekawego, czym chciałbym się podzielić. O samolotach
ani rozpychaniu się, by mieć jak najwięcej koryta tylko dla siebie, pisać nie
zamierzam, bo w tych kwestiach zostało już powiedziane znacznie więcej niż
potrzeba. O życiu prywatnym w założeniu nie zamierzałem pisać, bo kogo to
interesuje prócz mnie? Jednym słowem można powiedzieć, że powiało nudą. Aż do
niedawna. Miałem tę wątpliwą przyjemność prosić o pomoc, w stosunkowo niedługim
okresie czasu, dwa z trzech numerów alarmowych.

Powrót do przeszłości

2010-04-09 10:00:00 · 5 komentarzy
Kilka lat temu obraziłem się na gadające pudełko. Z grubsza rzecz ujmując, stwierdziłem, że w życiu jest parę ciekawszych rzeczy do roboty, niż dawanie sobie robić papki z mózgu. W telewizji publicznej, z działalności misyjnej pozostało chyba wówczas jedynie pokazywanie księży w Afryce. Z tego co czasem słyszę i czytam, niewiele się zmieniło.
Autor
O blogu
  • Mam własne zdanie i nie zawaham się go użyć...

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Linki
Statsy bloga
  • Postów: 49
  • Komentarzy: 64
  • Odsłon: 10196

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi