Anonimowość w sieci
2008-11-06 17:30:00 · 4 komentarze
Miesiąc temu wrzuciłem wpis który wywołał olbrzymie kontrowersje. Nie będę tu opisywał, jak zareagowali goście bloga, bo można to poczytać w komentarzach. Nie zaprezentuję także wymiany poczty pomiędzy mną a administratorami, bo obowiązuje mnie tajemnica korespondencji. Dość, że stanęło na tym, że wpis okazał się „niefortunny” i został ogólnie oceniony bardzo krytycznie.
Ciężka praca w kancelarii
2008-10-09 19:00:00 · 3 komentarze
Jestem dość nietypowym Polakiem. Jak powszechnie wiadomo, każdy Polak doskonale zna się na polityce, telewizji i piłce. A zwłaszcza jak zaliczy szklankę wódki. Możesz nazwać mnie ignorantem, zacofańcem albo idiotą, ale w żadnym z tych zagadnień nie czuję się zbyt mocny. O polityce nie mam bladego pojęcia, telewizor w domu... No cóż... Mam i na tym moja zażyłość z tym urządzeniem, z grubsza, się kończy a w piłkę to ja wolę grać niż patrzeć jak dwudziestu dwóch nieznanych mi ludzi biega za czarno-białym punktem.
Przyłącz się do protestu!
2008-10-07 15:00:00 · 2 komentarze
Pan Mieczysław był rolnikiem. Był nawet dość przedsiębiorczym rolnikiem a do tego po części społecznikiem. Pewnego razu postanowił, że wydzierżawi kilku swoim kolegom pole, którego sam nie był w stanie wykorzystać. Całkiem gratis. Postanowił, że jak komuś przyniesie to korzyści, to czemu nie. Ponadto powiedział im, że mogą korzystać z jego spichlerza i tam trzymać plony uzyskane z jego pola.
Chciałbyś być na moim miejscu?
2008-09-22 07:00:00 · 1 komentarz
W sobotę znalazłem na strychu stary, Radziecki, o stałej ogniskowej, analogowy aparat fotograficzny - Smenę Symbol. Dobrze, nie na strychu. Ci, co się wychowali w bloku z wielkiej płyty, w takim jakim przyszło mi mieszkać, mogą nawet nie wiedzieć, co to jest "strych". Strych to miejsce, gdzie wysyła się na rentę albo emeryturę wszelkie sprzęty domowe, które mogłyby jeszcze długo posłużyć, ale są już ich następcy w wydaniu 2.0. Tak więc nie na strychu ale w szafce. Ale za to na wyższej półce.
Nie ma takiego użytkownika
2008-09-13 16:30:00 · Skomentuj
Dziś będzie krótko i sentymentalnie.
Niedawno musiałem usunąć kolejne nazwisko z książki telefonicznej i adresowej. Usunięcie adresu e-mail wywołało falę wspomnień. Kolejna osoba, która już na stałe zmieniła swój adres zamieszkania. Chyba jestem już w wieku, kiedy będzie się to zdarzać coraz częściej i trzeba się do tego zwyczajnie przyzwyczaić. Nie, żeby mi było jakoś szczególnie smutno z tego powodu, ale po raz kolejny uzmysłowiłem sobie, że czas jest jednokierunkową ulicą a w dodatku coraz bardziej przypomina drogę ekspresową. Tylko patrzeć aż stanie się autostradą.
Każdy orze, tak jak może
2008-09-03 13:30:00 · 3 komentarze
Czasem na niektórych filmach, zwłaszcza tych sprzed kilku lat można zaobserwować „bujających się czarnuchów
*” w takt dźwięków sączących się im do ucha z odtwarzacza, który niosą na ramieniu. Ta moda dotarła także i do kraju kwitnącego ziemniaka. A że taki boombox drogi, mało poręczny no i zużyte baterie degradują środowisko naturalne, to Polaki, jako naród zaradny wymyślił swoje własne rozwiązanie. Bardziej ekologiczne, bardziej mobilne i poręczniejsze.
Jestem nieczułym na krzywdy innych sk..wi.lem.
2008-08-18 09:00:00 · 1 komentarz
Udało mi się umówić z przyjacielem na piwo. Jako, że było to tuż po pracy, żołądek złapał się kurczowo kręgosłupa i nie chciał puścić. Wszelkie pertraktacje sprowadzały się do tego, żebym się wypchał. A właściwie to wypchał jego. Mimo, że z terrorystami nie powinno się negocjować, ten miał bardzo cennego zakładnika - mnie.
Akcelerator przejazdu przez zapchane skrzyżowania
2008-08-15 14:30:00 · 2 komentarze
"Ja nie jestem agresywny! Agresywność - jeden!" ale czasami jednak człowieka zaczyna trafiać.
Coraz częściej we Wrocławiu kierowcy zaczynają jeździć po warszawsku. Co to oznacza? Wciskanie się "na styk", agresywna jazda i trąbienie na wszystkich wokół. Mam wątpliwą przyjemność czasem udać się do stolicy i ze zgrozą obserwuję co się dzieje tam na ulicach i w duchu dziękowałem Opatrzności za to, że mieszkam w tak spokojnym i uprzejmym mieście, jakim jest Wrocław, gdzie jeśli nawet jesteś marnym kierowcą i nie umiesz się wciskać, wystarczy, że chwilę poczekasz a ktoś uprzejmy Cię przepuści.
Ku przestrodze!
2008-07-22 21:30:00 · 1 komentarz
Wrocław, ulica Mennicza, środek dnia. Idę oddać do biblioteki książkę. Tak, kiedyś tekst występował w wersji analogowej i niektórzy dziwacy nadal wolą analogbooki (to nie od analu) od ebooków. Naprzeciwko mnie jakaś dziewczyna dość obficie wydekoltowana a dalej jakieś dwie kobiety.
Tatuś?
2008-07-13 21:50:00 · 3 komentarze
Stoję Ci ja w kolejce do kasy w Stonce. Za mną ustawia się dość młoda para z dzieckiem. W pewnym momencie dzieciak łapie mnie maluteńkimi chwytakami za koszulę i rzecze