Dawno nie pisałem, a myślotok, który tu zaraz przeczytacie nadaje się w sam raz na bloga.
Nasi odpadli z Euro. Po raz kolejny na wielkiej imprezie nie udało się nam nic osiągnąć. Jak zawsze w takiej sytuacji warto znaleźć winnego. Tylko kogo? Czy winnym jest Leo? Czy winni są poszczególni piłkarze? Może trochę zabrakło im zaangażowania. No ale spójrzmy prawdzie w oczy – nasi piłkarze są po prostu słabi. Odstają od Chorwatów czy Niemców w sposób znaczący. Oczywiście mogą nadrabiać ambicją, jak choćby w meczu z Niemcami, ale umiejętności mają niższe.
Winnym jest bardzo słabe środowisko piłkarskie. Nawet jak już się w Polsce rodzi diament, to nie ma komu oszlifować go do prawdziwego diamentu. Archaiczne metody szkoleniowe, brak boisk, władze piłkarskie, które bardziej nadają się do fotela przed telewizorem niż do kierowania polską kopaną, „działacze” zamiast profesjonalnych „menedżerów” – w tym kraju jeszcze długo nie będzie dobrze.
Najwięcej do zrobienia jest na polu „szkolenia młodzieży”, bo trochę przerażają mnie wypowiedzi selekcjonera, że on dorosłym ludziom musi na zgrupowaniach wpajać podstawy piłki nożnej, które w takich Holandii zna przeciętny szesnastolatek…
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą