Relaks

5 sierpień 2008 ·

Ponoć jest to słowo klucz w leczeniu nerwicy.


Przyznam, że mam talent. Do nakręcania się - oczywiście na chorobę. Malutkie rzeczy, plamki, lekki ból gardła - to oczywiście objawy ciężkich chorób. Lista chorób, które sobie wmawiałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy jest imponująca. Dobrze, że trochę się uspokoiło chwilowo.

Najgorsze jest to, że nerwica w moim przypadku przemieniła się w kłopoty żołądkowe. To mnie chyba denerwuje najbardziej. Przez dwa tygodnie ostatnie nie jadłem tak, jakbym chciał, a wszystko dlatego, że czułem jakiś niesamowity ścisk w okolicach brzucha. Był on tym większy, im bardziej się denerwowałem. Wszystko skończyło się niemal jak ręką odjął w miniony weekend. Był super, odpocząłem, zrelaksowałem się, wyluzowałem. Czułem, jak wszystkie ściski puszczają. Jakie to było fantastyczne uczucie! Nagle, jakby ktoś powiedział „Abrakadabra”, wszystko minęło. Jak wspaniale znów być głodnym!!!

Wystarczyło puste mieszkanie w niedziele, stres w pracy w poniedziałek i wieczorna kłótnia i mam powtórkę z wątpliwej rozrywki. Niby coś bym zjadł, ale nie do końca. I tak już kolejny raz.

Rzucę tę pracę w cholerę, zapożyczę się u wszystkich znajomych i w banku i ruszę dookoła świata - albo zginę w tej podróży, albo się wyleczę.

 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi