< >  wszystkie blogi
Informacja

Niestety bojownik zaganiacz nie ma wpisu o tym numerze

The future is now!

Wieści z drugiej półkuli

Krótko

29 październik 2009 ·
 Tu za jakiś czas na pewno się coś pojawi...

Przede wszystkim muszę serdecznie przeprosić za ciszę, ale ostatnimi czasy nie działo się za wiele. Ot zwykła szara rzeczywistość, która może dopaść w każdym mieście. Fakt przebywania daleko na wschodzie naprawdę niczego nie zmienia. Dom, praca, dom, spać i tak cały czas. Zebrało się co prawda kilka małych spraw, o których może warto wspomnieć, ale najpierw musze rozwiązać jedną dużą sprawę związaną z pracą. To teraz zaprząta moją głowę - szefowa.

We wtorek miałem urodziny. Zaprosiłem kolegów z pracy do baru, który mieści się na parterze naszego budynku. Przyszło bardzo dużo osób. Oprócz szefowej, choć zapewniała, że będzie. Czy można bardziej dać swojemu pracownikowi do zrozumienia, że tak naprawdę to ma się go… wiadomo gdzie? Ale to nie wszystko! Moim ostatnim „ambitnym” zadaniem było spisywanie danych z wizytówek szefowej do arkusza w Excelu. A potem ponowne posegregowanie tych wizytówek w jeden odpowiedni sposób. Czekajcie, jest jeszcze coś. Na moje pytanie, czy idziemy do takiego i takiego klienta, odpowiedziała, że owszem, ale IDĄ. Ja nie. A najlepsze zostawiłem na koniec! Miesiąc temu porozmawiałem z nią o kilku sposobach, w jaki mógłbym przyczynić się do polepszenia wyników zespołu. Jednym z pomysłów było zaprezentowania naszego nowego produktu na lokalnym rynku kilku wybranym klientom. Usłyszałem, że to dobry pomysł. Zaproponowałem, że przygotuję prezentację i postaram się skontaktować kilka osób. Cały czas kiwała głową potakująco i mówiła TAK. Tydzień temu dowiedziałem się, od osób trzecich oczywiście, że z moim pomysłem po klientach biega kto inny.

Nie po to wyjechałem tysiące kilometrów od domu. Roztaczała wspaniałe wizje, że praca, że rozwój, ze doświadczenie, a tymczasem zostałem sekretarką. Gorzej, sekretarki zazwyczaj mają dni wypełnione po brzegi obowiązkami.

Czas coś z tym zrobić. Zapowiadają się ciężkie dni, bo ponoć jest strasznie mściwa i nienawidzi ludzi z własnym zdaniem. Nie mogę się jednak dłużej uśmiechać i udawać, że jest dobrze.

 

I tym niestety pesymistycznym akcentem mówię „Tymczasem”.

 

1 komentarz
felix_castor
Felix_Castor -   |  2 lata i 3 miesiące temu  |  
to japonka jest, co?
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi