< >  wszystkie blogi

The future is now!

Gajdzin watch

Usiedzieć w miejscu...

1 luty 2010 ·
I co jeszcze?!

No dobrze, choć mówiłem, że jutro, że z rana, że w drodze do pracy. Tylko że tak ładnie sypie! Wielkie płatki śniegu. Wszystko zasypane! "Jest pięknie, cudownie, taki efekt przy tak skromnym budżecie"!

I kogo ja chciałem oszukać? Siebie jeszcze bym dał radę, ale moje wewnętrzne dziecko chciało podreptać po świeżutkim śniegu i zostawić ślady butów, jedyne ślady na całej uliczce! Brakuje mi jeszcze bitwy na śnieżki i jazdy na sankach. Kto chętny?

Co ja się zresztą będę silił na opisy, pooglądajcie!



















































A jutro aparat i tak rusza ze mną do pracy! O ile oczywiście zadziała, bo przemarzł i przemókł nieco, biedaczek!
 

8 komentarzy
futurysta
futurysta - Superbojownik   |  26 dni temu  |  
Na szybko robione, aparat cudem przeżył, bo przemarzł biedaczek :)
the_unspeakable
The_Unspeakable - Bojownik   |  miesiąc i 11 dni temu  |  
bardzo klawe foty
tytezterefere
tytezterefere - Dyżurna Domina   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
biedna studentka jestem, na dodatek pracuję na pełen etat... jeśli się dorobię wystarczającej ilości cashu i dostanę jakieś wolne, to Cię chętnie odwiedzę :)
futurysta
futurysta - Superbojownik   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
Coś wspominałaś. Przyjeżdżaj w odwiedziny ;)
tytezterefere
tytezterefere - Dyżurna Domina   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
pięknie... czy pisałam już, że Ci nieziemsko zazdroszczę, że jesteś w Japonii? :(
futurysta
futurysta - Superbojownik   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
Ile piwo poszło! Chopie ;)
1
tilliatillia
tilliatillia - Superbojownik   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
I Ty te wszystkie napisy tak sam... wysikałeś? :C
wathgurth
Wathgurth - Potworny Rymarz   |  miesiąc i 15 dni temu  |  
Śnieg, k**... Ty chyba śniegu nie widziałeś :C

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi