Nabrałem w końcu prawdziwej "męskości". Z bebzonem osiągnąłem 95 kg i 100 cm. Do 5 lipca pojawi się tu zdjęcie jak zeszłem do 85 kg i 90 cm.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą