Pierwszy post z cyklu "Dlaczego w Polsce mamy tyle telewizji śniadaniowych, a wciąż nie mamy talk show godnego ich właśnie". Stephen Colbert cztery razy w tygodni, przez pół godziny, robi sobie jaja z nadętego bufona, ikony amerykańskiego dziennikarstwa, który już uważa się za najwyższą wyrocznię moralności - Billa O`Reilly`ego. Robi to niebywale elegancko i inteligentnie.
Ileż to razy sam się nad tym zastanawiałem. The daily show i Colbert report to moje prawie jedyne żródła informacji. :-)
A w Polsce nie ma chyba takiego, który by się na to odważył.
Słowa, które pojawiają się na tej stronie pochodzą z różnych obszarów kosmosu i nie zawsze są zgodne z powszechnie panującymi poglądami, a czasem są zupełnie od nich oderwane.
A w Polsce nie ma chyba takiego, który by się na to odważył.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą