Głosujcie dalej na Tuska, Kaczyńskiego albo postkomuchów, dostaniecie tanie paliwo jak świnia niebo. Skończeni kretyni, którzy twierdzą, że wystarczy obniżyć podatek, żeby paliwo było za 1,50pln. Że Tusk podnosi podatki? Że nas okradają, bo 50% w litrze to podatek?
Uściślając - podatek w paliwie to 48% i nie został on zmieniony od 7 lat, czyli od rządów Belki. Więc Tusk podnosi? Okradają nas? Tak, podniósł VAT o 1% i na paliwie się to odbiło 3 groszami?
Raczej miałbym pretensje do koncernów o to, że nawet jak cena baryłki spada to oni cen nie obniżają (bo podnieść łatwo, a opuścić już boli). O to, że wszyscy się 'dogadują', Libia, Irak - idealne preteksty dla wyższych cen baryłki. Ale wojny się kończą, a ceny te same.
Polecam też zapoznanie się z tym co ciekawego nam narzuca, pierdolona w dupe smutna jego kurwa mać, Unia Europejska. Otóż Ci bandyci narzucili nam obowiązek płacenia 420euro (minimalny próg to 370e) za 1000l ropy.
Ja nawet jakbym głosował na UPR to wiem, że oni i tak nic z tym nie zrobią. Bo teraz już się nic nie da zrobić. Z paliwa muszą korzystać wszyscy, więc jest to nie kończąca się żyła złota i każdy chce zarobić jak najwięcej. A co kogo obchodzą 'pionki'.
Ale co mnie wpieniło totalnie to blokowania np. A4 przez 'oburzonych'. Po pierwsze - blokowanie, utrudnianie, torowanie ruchu grozi mandatem i punktami. Tak więc życzę tym skończonym kretynom, żeby im tam przyjechał patrol i zrobił porządek.
Po drugie - życzę im żeby ktoś wtedy wiózł rodzącą żonę do szpitala, albo kogoś umierającego. Bo ja osobiście każdego po kolei wieszałbym za jaja w tym momencie.
Po trzecie - co komu to da? Wy blokujecie A4, a Tusk leci do Gdańska samolotem. No kurwa brawo.
Po czwarte - po chuj tankować na stacjach za kilka złotych i później siedzieć w środku? Jaki to ma sens? Nie ogarniam. Przecież tutaj ani nikomu się nie szkodzi, nic to wam nie daje, a jeszcze stacji benzynowej nabijecie sianko z hot-dogów.
Myślenie boli. Czytanie wiadomości z kilku źródeł i wyciąganie z tego własnego zdania jest barierą do nie przejścia. Niektórzy zachowują się jakby potknęli się o rycerzykowanie i przy tej okazji zgubili sposób logicznego myślenia.
Przy okazji takie zestawienie średnich cen paliwa w roku, które wyciągnąłem z wykresów.
2000 - 3,15pln
2001 - 3,28pln
2002 - 3,05pln
2003 - 3,30pln
2004 - 3,50pln
2005 - 3,50pln (wahania o ponad 1pln)
2006 - 3,50pln (wahania o ponad 1pln)
2007 - 4,25pln
2008 - 4,50pln
2009 - na początku roku niecałe 3,30pln a pod koniec 4,60pln
2010 - 4,70pln
2011 - wiadomo
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą