Postanowiliśmy każdy weekend spędzać choć trochę aktywnie (nie bez znaczenia jest fakt, że nasz dostawca internetu jest do chipsów - bo chrzan dobry i szkoda psuć, a dupa ma ciekawsze zastosowania) i dziś znowu wyruszyliśmy na szlak z kijami do nordic walking. Pogoda była letnia jak diabli, słońce prażyło, chmur prawie wcale, temperatura - tak na oko - jak w Polsce w kwietniu. Nie wybrzydzajmy, lato pełną gębą!
Wybraliśmy się więc do Phoenix Park, gigantycznego zieleńca w środku Dublina, gdzie co krok gnieździ się jakiś klub sportowy założony jeszcze przez Brytoli w ubiegłym stuleciu (podczas ostatniego spaceru circa 4 tygodnie temu załapaliśmy się nawet na oglądanie meczu polo). Znajduje się też tam ogród zoologiczny, do którego przyklejona była dziś gigantyczna kolejka. I pomyśleć, że oni się z Polaków śmiali, że stoimy w kolejce do ambasady zagłosować...



Spacerek udał się wyśmienicie. Wymachiwaliśmy kijami jak zawodowcy, poruszając się szybko i prężnie niczym niemieccy emeryci. W pewnym momencie zboczyliśmy ze ścieżki i natrafiliśmy na górkę z krzyżem. W myśl Algorytmu Przestrzennego Katolika:
IF (wielki krzyż stoi na szczycie góry) THEN (tam był kiedyś JP2)
Z resztą nie tylko nam, bo dwóm pacholętom rasy rudo-piegowatej również przyszedł do głowy genialny pomysł na rozrywkę:

W końcu jednak wkroczyliśmy na łąki pełne pachnącej trawy wysokiej po kolana (na szczęście z całkiem szeroką ścieżką, więc można było dalej zasuwać z kijami), słoneczko prażyło, niebo było błękitne jak nigdy i wreszcie letnio mi się zrobiło na duszy.
Tak więc, z letnim pozdrowieniem, przesyłam trochę irlandzkiego słoneczka:
Z moich obserwacji jakie poczyniłem zażywając wywczasu w górach naszych, a także po obejrzeniu grupy niemieckich emerytów idących z owymi kijkami moim lasem w tempie mniej niż żółwim, dochodzę do wniosku, że ja bym to rzucił w cholere, coby sie nie obciążać...
To jak to jest? (no z kijami tymi, dają cosik?) :P
A kolejki to jak po mięso w PRL-u ;D
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą