...mojego internetowego ja w blogosferze.
Nie umknęło mojej uwadze, że dziś mijają równo 2 lata od opublikowania pierwszej notki Fucktu.
Z tej okazji będzie trochę przewrotnie, bo nie o mnie, a o blogach innych osób, które odwiedzam w wolnym czasie.
polandian.com - przezabawny blog anglojęzyczny o Polsce, prowadzony przez dwóch Anglików mieszkających nad Wisłą (i to dosłownie, bo jeden w Łosroł, a drugi w Krakowie)
boczna uliczka - blog mojej koleżanki z czasów szkolnych, osobisty, ale bardzo urokliwy.
Polska w oczach Japonki - autorka mieszka w Polsce, studiowała polonistykę w Tokio, pisze bloga własną, oryginalną polszczyzną (całkiem niezłą, nawiasem mówiąc)
Jak żyć - o trendach i byciu cool ;)
Czuły Wojtek - legenda onet.pl, dzieła zebrane
kantanda.pl - Mizuu o nauce języka japońskiego, bardzo prosto, praktycznie i interesująco
New Moodswings - blog z linkami rapidshare (pewnie to jest fe, bo propaguję piractwo, ale mam to gdzieś). Autor bloga postawił sobie za cel propagować dobrą i czasem mało znaną muzykę. Dzięki temu blogowi odkryłam Noir Desir. Jest też kilka postów z filmami muzycznymi, np. świetnym obrazem "24 hour party people" o muzyce z Manchesteru (Joy Division, New Order etc.)
Świat inaczej - kolega z czasów szkolnych i dziennikarz pisze o tzw. "trzecim świecie", rozwoju ekonomicznym itp.
Mazzi - ciekawostki i wiadomości z Japonii
Kino samurajskie - blog wysokospecjalizacyjny, mała mapa po świecie filmów spod znaku geta i miecza
Ballade about du monde - blog anglojęzyczny kolegi francuskojęzycznego, o przygotowaniach i wyprawie do Kaszmiru
Umieścisz to na swoim blogu?No i nie zapomnijmy o blogach monsterowych, od których zaczynam codzienny przegląd blogosfery. Tutaj generalnie nie mam swoich "naj, naj", zawsze staram się przeglądać na bieżąco wszystkie nowe notki (poza tymi oszołomami-uzdrowicielami, na szczęście piszą tytuły notek kapitalikami i ułatwiają mi zadanie omijania ich szerokim łukiem).
Uważam, że blogi to najlepszy wynalazek internetowy wszech czasów. Nie wynaleziono chyba lepszego narzędzia do dzielenia się wiedzą, lansowania, zrzędzenia, chwalenia, oczerniania, wywnętrzniania, promowania czy manifestowania, przy jednoczesnym zachowaniu interakcji z odbiorcą (o ile bezpieczniejszej niż w przypadku np. wystąpień publicznych, kiedy to można zostać zbombardowanym zgniłymi jajami). To prawda, że blogosfera pełna jest śmiecia, ale to nie przekreśla sensu jej istnienia, tak jak zaśmiecenie nie umniejsza znaczenia Neapolu czy Londynu.
Oczywiście, że możemy poczytać twojego bloga. Ale wolelibyśmy, żebyś sam opowiedział, jak ci minął dzień.
Mam nadzieję spędzić jeszcze wiele czasu w blogosferze i doskonalić tematy, jakość informacji i styl, niosąc sporo radochy sobie i wszystkim czytelnikom.
Sto lat wszystkim blogerom!
Tak sobie rozmawialiśmy... I doszliśmy do wniosku, że czas na aktualizację twojego bloga
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą