< >  wszystkie blogi

Fuckt - wydanie specjalne

Każdy z nas może zostać pupilkiem Fucktu

Nie pytaj mnie, dlaczego

24 listopad 2009 ·
...zabiłam go.
W sobotę zabiłam mój laptop, pojąc go herbatą. Jakby tego było mało, stało się to wtedy, kiedy prawie ukończyłam notkę na bloga, a zmian nie zapisałam (drodzy admini, może pora wprowadzić jakiś auto-save? tak tylko mówię). Jakimś cudem mój lapek wczoraj ożył, tak więc notka w drodze.
Gdyby ktoś potrzebował porady, jak rozebrać Della Inspiron do, za przeproszeniem, gołej dupy, to służę pomocą :)

 

3 komentarze
the_unspeakable
The_Unspeakable -   |  2 lata i 5 miesięcy temu  |  
Ja swojego lapka (Toshiba) też miałem zalanego... piwem... po 1,5 dnia wyszedł z letargu, farelka trochę w tym pomogła... miała swój udział... później klawisze trochę "szorstko chodziły"... teraz jest już wszystko ok :)
 
margot
margot -   |  2 lata i 5 miesięcy temu  |  
Wsio haraszo, lapek w pełni sprawny. Podobno każdemu trzeba dać 2 dni na zmartwychwstanie (to lepiej niż Jezus, lol).
 
the_unspeakable
The_Unspeakable -   |  2 lata i 5 miesięcy temu  |  
A już chciałem wstawić "znicz"... Laptop odzyskał wszystkie funkcje po próbie utopienia, czy może jakieś efekty uboczne występują?
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi