Mały autentyczek pracowy na poniedziałkowy uśmiech.
Poszedł kole środy mail do wszystkich
Temat: Niechciani goście w biurze
W okolicach świąt kątem oka dało się zauważyć ślady bytności myszy. Wczoraj znaleźliśmy odchody. Może to małe myszki, a może młode szczury. Tak czy inaczej, proponuję zacząć przywiązywać większą wagę do czystości i nie zostawiać na wierzchu jedzenia.
Z poważaniem,
...
Odpowiedź kolegi z teamu:
Ustawcie sobie ten obrazek jako wygaszacz ekranu, powinno pomóc.
Ludzie, ludzie, ludzie... Jestem skrajnie zmęczona, a jest dopiero poniedziałek. Poniższy utwór stał się ostatnio moją piosenką przewodnią:
Stosunkowo bezbolesnego poniedziałku!!!
Z innych autentyków pracowych, piątkowa rozmowa z jednym konsultantem (Francuzem, oczywiście):
AD: Co słychać?
Ja: Jestem tak zarobiona, że nie pamiętam, jak się nazywam.
AD: Przy takim skomplikowanym imieniu i nazwisku to raczej normalka :)
Postanowiłam umieszczać tutaj kompromitujące informacje o sobie. Kiedy już będę sławna i bogata, reporterzy brukowców będą mieli ułatwione zadanie. Zajrzą sobie tutaj i dorobią do tego fabułę i oprawę.
Co do nazwiska moj szef w Szkoclandii tez nie potrafil go wymowic, wiec zastosowal zamiennik i zamiast nazwiska slyszalem Tomcat o.O
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą