Powiedzenie "iść w kimono" znaczy dla mnie coś zupełnie innego niż dla was wszystkich...
Ci, którzy nie śledzili moich początków na deviantart.com (czyli zapewne jakieś 99.999999999999999999999999% ziemskiej populacji i 99.9999999% czytelników mojego bloga) zapewne nie wiedzą, że kiedyś miałam fazę na projektowanie kimon. Natchnęła mnie wtedy maniakalna lektura książek o kulturze gejsz i sztuce japońskiej plus filmy Hayao Miyazaki. Spłodziłam wtedy takie wynalazki:
Ohmu kimono and obi by *Margotka on deviantART
No dobra, z jakichś powodów, którzy tylko developerzy DA z połową mózgu rozumieją, powyższe się nie ładuje, ale zapewniam, że ta deviation exists, tylko trzeba kliknąć na linka
Jak widać, korzystałam wtedy głównie z google graphics. A dzisiaj... Nie tylko zrobiłam kolejny design, ale jeszcze rysowałam ręcznie (czy może raczej: tabletowo). Postanowiłam przeprosić się z tym urządzeniem i po dwóch blue screenach, trzech próbach instalacji sterowników i googlaniu, jak toto zmusić do współpracy z GIMPem, w końcu dopięłam swego.
acha, a co do Kiki lub Ohmu, to tutaj nie ma zmiluj - musi byc nadruk, ale to nawet lepiej, bo w PL jest od cholery zakladow poligraficznych, ktore robia nadruki na koszulkach, bannerach itp.
Pojecia czerwonego nie mam... mysle, ze na upartego mozna by i samemu, bo kroj kimona jest bardzo prosty, a bawelna by wystarczyla - tylko miec dobra maszyne, zeby zrobic haft, albo farby do malowania tkanin. Znajoma mojej mamy przed laty robila recznie malowane bawelniane bluzki, i to jeszcze za komuny, wiec na pewno da sie pomalowac, i to pewnie niedrogo i nietrudno.
Co do pasa - sytuacja jest bardziej skomplikowana... Wydaje mi sie, ze pas musi byc zrobiony z czegos mocniejszego i drozszego, zeby zachowac sztywnosc.
Nie znam sie na szyciu, niestety :(
A masz, Margotko, jakieś oryginalne kimono? Nie mówię o takich "kimonach a la szlafrok". Pytam, bom ciekawa czy to wygodne chociaż :) Pozdrawiam ze Śląska :)
Postanowiłam umieszczać tutaj kompromitujące informacje o sobie. Kiedy już będę sławna i bogata, reporterzy brukowców będą mieli ułatwione zadanie. Zajrzą sobie tutaj i dorobią do tego fabułę i oprawę.
Co do pasa - sytuacja jest bardziej skomplikowana... Wydaje mi sie, ze pas musi byc zrobiony z czegos mocniejszego i drozszego, zeby zachowac sztywnosc.
Nie znam sie na szyciu, niestety :(
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą