Wstaje sobie jak codzien i robie herbatke hibiskusowa coby sie lepiej zylo z rana. Pije ja z cukrem w wielkim kubasie i sobie mysle ze dzis cos dziwnie smakuje, ale nic, pije dalej. Dopiwszy prawie do konca stwierdzam, rrrrrrwa, cos w tym plywa. No tak, w tym samym kubku jadlem przedwczoraj zupke chinska. Powinienem czesciej zmywac...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walcz±cy z powag±