< >  wszystkie blogi

Monopolowo

28 luty 2008 ·

Kiedyś żona moja i jej grupa z kursu językowego spędzała wakacje na mazurach. Pogoda była taka sobie, więc żeby zabić nudę, która na grupę wychodziła z każdego kąta, grano w EUROBIZNES, Monopoly również zwanym. Kupowano, sprzedawano, stawiano domy, hotele, jednym słowem, przegrywano majątki rodzinne.

W ramach przyjaźni między narodami i programu „wszystkie dzieci nasze są”, pewnego wieczora grupa wraz z ukochaną została zaproszona na międzynarodowe ognisko.

Pewien światowiec podszedł do mojej drugiej połówki i taki oto dialog się wywiązał:

Światowiec: Skąd jesteś?

Ukochana: Z Myszkowa

Światowiec: Ja mieszkam w Wiedniu

Ukochana: O kurcze, mam tam hotel [:)]

Światowiec: Aha………….



Po wymownym „aha” Światowiec oddalił się niby to po piwo i jak poszedł, tak do dziś nie wrócił.



No co, człowiek nie taki, żeby się nie pochwalił
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi