< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Światowy dzień kota

17 luty 2008 ·
Dowiedziałem się, że dzisiejszy dzień to światowy dzień kota. Prawdę mówiąc uważam ten obyczaj za kolejny przejaw hedonizmu i egoizmu gatunku ludzkiego - a przynajmniej tej jego części, która ów dzień obchodzi.
Rano moja Żona włączyła program, z którego mieliśmy z założenia dowiedzieć się o kotach paru rzeczy. Nie dowiedziałem się niczego nowego o kotach, za to patrząc na napisy końcowe wydedukowałem, że co najmniej dwudziestu ludzi świetnie na tym zarobiło.
Po południu odwiedził nas gość. Moja Żona, zwana przez niektórych Kotem, otrzymała bukiet kwiatów. Ten prawdziwy kot, któremu opłacamy komorne, nie dostał niczego, choć nie wątpię, że kwiaty padną prędzej czy później jego łupem. Później będziemy się tylko zastanawiać, kto wpadł na pomysł pisania na liściach frezyj programów w języku FORTRAN.
Kot nasz nie dostał zresztą nie tylko kwiatów od gościa, ale nawet zwolnienia z reżimu, jaki na niego nałożyliśmy widząc, iż przydałaby mu się dieta. Za to my mieliśmy kolejny pretekst do wypicia paru drinków.
Wracając do programu, był to tym razem dzień świetnie utrzymanych norwegów. Zapewne na wielu innych stacjach były to dni persów, abisyńczyków, może maine coonów... Ciekawi mnie, gdzie był to dzień bezdomnych dachowców, które dostały dodatkową porcję chrupek, załapały się na jakąś rybę, czy wybite okno w piwnicy, które mogłoby posłużyć za ucieczkę przed mrozami, które najwyraźniej mają zamiar tej zimy jeszcze nas nawiedzić. Oczywiście przy założeniu, że przeżyły zimę. Bo światowy dzień kota przezornie jest w lutym, a nie na przykład w połowie listopada - nie mówiąc o tym, że polski dzień dachowca powinien być jak ongiś obowiązek jazdy na światłach: codziennie od października do marca, bo inaczej biedaki zostaną zdziesiątkowane.
Koty oczywiście nigdy nie będą obchodzić czegoś takiego, jak światowy dzień człowieka. Nie mają po temu najmniejszego powodu. Jako zwierzęta bardzo praktyczne wiedzą, że od tego nie wzrośnie ogólnokocie PKB, a co za tym idzie, ani kocie miski się od tego nie napełnią, ani kocie miejsca do spania nie nagrzeją. Będą więc nadal spędzać życie na spaniu i jedzeniu. Te szczęśliwe ze znudzeniem będą mogły w ciepłych domach oglądać w telewizji światowy dzień kota. Te mniej szczęśliwe nawet nie zauważą, że którykolwiek dzień był ich.
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi