Marek Edelman napisał niedawno list otwarty do premiera oraz ministra (źródło, czyli internetowe wydanie "Gazety Wyborczej", nie podało którego). Oto treść listu (z pominięciem adresatów oraz próśb o poparcie):
Jak Panom wiadomo, w ostatnim czasie nasiliły się w Polsce wystąpienia antysemickie i ksenofobiczne. I nie jest to zjawisko marginalne. Zresztą, kiedy w 1922 r. niejaki Adolf Hitler próbował przeprowadzić w Niemczech pucz, zbagatelizowano to jako incydent. A nie trzeba przypominać, czym się to skończyło. Nie tak dawno w Polsce jako pierwszym kraju Europy pokonana została totalitarna ideologia komunistyczna. Lecz aby dziś Polska nie stała się krajem, który ciągnie Europę wstecz, trzeba zdelegalizować wszelkie partie i organizacje nacjonalistyczne i szowinistyczne, takie jak NOP czy Młodzież Wszechpolska. To kwestia Panów osobistej odpowiedzialności za wizerunek i przyszłość Polski.
Z całym szacunkiem, ale nie zgadzam się w tym momencie z Markiem Edelmanem. Nie po to Polska walczyła przez bardzo długi czas o wolność słowa, żeby teraz zagłuszać niepoprawne politycznie wypowiedzi. Nawet bardzo niepoprawne. Jestem też przeciwny zapisom w konstytucji zakazującym propagowania nazizmu, faszyzmu i komunizmu.
Ideologie głoszone przez NOP i MW są szkodliwe i zdecydowanie się od nich odcinam. Szkodliwe - ale po wprowadzeniu ich w życie. Dopóki są tylko głoszone
mogą być pomocne! Mądry żart mówi, że lepiej zamilknąć i udawać idiotę, niż się odezwać i rozwiać wątpliwości. Otóż jeśli pozwolimy NOP-owi, Młodzieży Wszechpolskiej, a także neonazistowskim i neofaszystowskim organizacjom głosić swoje poglądy, ich członkowie w dalszym ciągu będą rozwiewać wątpliwości. To zaś da bardzo cenną wiedzę. Zamykając im usta spowodujemy, że nadal niektórzy będą mieli powód, by brać pod uwagę, że może jednak warto wysłuchać, co mają do powiedzenia. Gdyby ktoś głosił w mojej obecności łagodniejsze hasła niż NOP, być może kiedyś jeszcze zastanowiłbym się, czy nie dać mu kolejnej szansy. Głosu NOP-u już nie wysłucham, między innymi dlatego, że pozwolono tej organizacji mówić, co naprawdę myśli, i szybko wyrobiłem sobie negatywne zdanie na temat ich poglądów.
Na marginesie jeszcze warto wspomnieć, że komunizm to nic innego jak odmiana socjalizmu, która zakłada stuprocentowość tegoż. Znosimy jakiekolwiek nierówności i to ustanawiamy niezmiennikiem. Jest to pomysł po prostu głupi, bo nie trzeba być geniuszem, aby zauważyć, że w kraju, w którym nikt nie może podnieść swojej pozycji społecznej, mało komu będzie się chciało pracować. Natomiast absurdem jest co innego: gdyby ktoś po prostu proponował, żeby podatki wynosiły 100% i żeby rząd rozdzielał te pieniądze między potrzebujących w sposób, jaki uzna za stosowne, byłoby wszystko w porządku. Gdyby powiedział, że jest to propagowanie czystego socjalizmu, byłoby to również w porządku (i w zgodzie ze stanem faktycznym). Natomiast gdyby stwierdził, że propaguje komunizm, nadal byłby w zgodzie z prawdą propagując te same poglądy - ale tym razem łamałby konstytucję.
Co do listu, porównywanie Polski do Niemiec sprzed 1923 przez tego pana jest co najmniej śmieszne.
Zakładając iż premier zdelegalizował by wymienione ugrupowania, co by było dalej ? delegalizacja kabaretów mających w swoim repertuarze skecze nieprzychylne żydom i wyśmiewające homoseksualizm ?
A zniesienie zapisów w konstytucji wywołało by nie małą wrzawę w narodzie, aczkolwiek z perspektywy dłuższego czasu jest to nie głupi pomysł bo jak wiadomo zakazany owoc...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą