< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

A to pech...

12 maj 2008 ·
Po mojej notce, w której napomknąłem o tym, czym się kierowałbym odpowiadając na pytanie "jaką część socjalu państwo powinno zostawić", dostałem pytanie tak dziwne, że na początku powątpiewałem, by można je było zadać na serio. A jednak. Brzmi ono: "dlaczego zwykły ludzki pech powinien być rekompensowany jedynie w części?"

Na początku przychodziły mi do głowy same praktyczne ekonomiczne powody. Ot, załóżmy Iksiński zacznie twierdzić, że pechowo urodził się bardzo leniwy i dlatego wytwarza mniej dóbr, niż fizycznie mógłby bez uszczerbku na zdrowiu. Będzie się domagał socjalnego wyrównania, i oczywiście w wyidealizowanym socjalistycznym kraju je dostanie.

A Ygrekowski to podchwyci i za dwadzieścia lat syn Ygrekowskiego swojego pecha zwali już nawet nie na urodzenie, tylko na wychowanie. Mam pecha być wychowany na lenia, więc nie mogę pracować - powie Ygrekowski.

No dobra, bajdurzę. A skoro to bajka, to powinno zwyciężyć dobro, więc dopisuję zakończenie: przez te dwadzieścia lat ustrój zmienił się na kapitalistyczny i Ygrekowski, zaciskając zęby, pracuje ciężko, tym ciężej, że nigdy nie próbował.

Za jakiś czas natomiast przyszło mi do głowy, że byłoby fajnie wydzielić jakiś mały kraik, gdzie Autor owego pytania mógłby wprowadzać socjalizm. Z przyjemnością popatrzyłbym, jak wyglądałaby ustawa, którą on by oczywiście napisał, wyrównująca następujące fakty:

1. Niektórzy ludzie mają szczęście w miłości, inni zaś go nie mają.
2. Niektórzy ludzie bez żadnej własnej zasługi cieszą się dużo lepszym zdrowiem niż inni.
3. Niektórzy ludzie żyją niesprawiedliwie długo, a inni niesprawiedliwie krótko.

Oczywiście takie państwo nie powstanie, więc na projekty odpowiednich ustaw czekam w komentarzach. Ach, byłbym zapomniał: wydatnie jestem zainteresowany, co powinienem dostać w zamian za to, że potrzebuję minimum 9 godzin snu na dobę, żeby jako tako funkcjonować - a to zostawia mi na zarabianie raptem 15 godzin. Znam śpiących po 6 godzin, ci mają o 20% większe możliwości zarobkowe, a to przecież nie moja wina!

A na zakończenie dowcip, jaki mi wczoraj sprzedał znajomy na gadu-gadu:
- Czy garbaty może zbudować socjalizm?
- Nie, socjalizm budują miliony prostych ludzi.
 

1 komentarz
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Zink - Superbojownik   |  rok i 9 miesięcy temu  |  
Pierwsza odpowiedż, jaka nasunęła mi się po przeczytaniu pytania to "A dlaczego w ogóle pech powinien być rekompensowany?". Każdy ma czasem pecha, niektórzy mają pecha mieć większego pecha od innych, ale czy to powód do rekompensaty? Ja mam np. ogromnego pecha, bo ilekroć gram (to za dużo powiedziane, raczej powinno być "kiedyś grałem") w totolotka, to przegrywam. Mógłbym wygrać ileśtam milionów (a może już miliardów?), a tu kurczę, pech i nie wygrałem. Może według autora pytania państwo (obywatele) powinno mi tego pecha zrekompensować? W końcu jak w całości, to w całości.
A poważnie: to nie pech powinien być rekompensowany przez socjal, tylko jego efekty. I też nie wszystkie, ale tylko takie, które uniemożliwiają danej osobie zapewnienie sobie własnymi siłami funkcjonowania na jako-takim poziomie.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi