Z okazji dzisiejszego święta składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim Matkom. Osobiście uważam, że ustalenie jednej sztywnej daty na Dzień Matki jest dosyć dziwne, podobnie jak na Dzień Ojca (z tym, że ten ostatni czczą kiedy indziej np. w USA niż u nas). Dniem zarówno Matki, jak i Ojca powinien być dzień urodzin ich dziecka - bardziej niż jego świętem. Niemniej świętujmy póki czas.
Coraz powszechniej bowiem słyszy się slogan "Wszystkie dzieci są nasze". Od rządzących. Chciałoby się, żeby w tym jednym przypadku kłamali, a oni jak na złość w tym jednym przypadku mówią prawdę. Dziecko coraz mniej jest swoich rodziców, a coraz bardziej należy do społeczeństwa i państwa, w którym żyje.
Teoretycznie to rodzic wychowuje dziecko, zapewnia mu wikt, opierunek i opiekę. Niemniej to państwo decyduje, kiedy i przeciwko czemu dziecko szczepić. To państwo decyduje, kiedy i czego dziecko uczyć. A co najgorsze, to państwo decyduje, kiedy i na jak długo zabrać dziecko dla własnych potrzeb do wojska.
Co, przestają zabierać? Uwierzę, jak zobaczę sytuację, w której poza zawodowymi żołnierzami
każdy będzie miał prawo bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji prawnych odmówić chwycenia za broń w razie agresji obcego państwa.
A będzie coraz gorzej. Ostatnio media nagłośniły sprawę zakatowanego 3,5-letniego dziecka. Osobiście jestem zdania, że dzieci dzisiaj są maltretowane częściej niż w dawnych czasach właśnie dlatego, że rodzice mają nad nimi mniejszą władzę niż kiedyś, bo im mniejszą władzę ma człowiek, tym większa pokusa do jej nadużycia. A także dlatego, że media o tym mówią i piszą.
Przecież normalny rodzic nie pobije swojego dziecka do nieprzytomności niezależnie od tego, co jest w mediach. Kompletnie pieprznięty rodzic zrobi to tak czy siak. Rząd dusz, o który warto przy tej okazji walczyć, ogranicza się więc do tych pieprzniętych, ale nie całkiem kompletnie. Zwykle nie są to ludzie jakoś przesadnie inteligentni. Jak będą widzieli w mediach takie informacje, okraszone nierzadko zdjęciami, to przekaz, iż to bardzo źle, że tak nie należy i że dzieje się krzywda, niekoniecznie do nich trafi. Zakonotują sobie za to, że taka widocznie jest
norma, skoro mówi się o tym niemal równie często, co o obradach na wiejskiej. A taki tłumek nie lubi wybijać się z normy.
Natomiast posłowie zareagowali na tragedię dziecka... propozycją ścisłego monitorowania wszystkich dzieci w kraju (podaję za tygodnikiem
"Najwyższy Czas!). To nie żarty - dzieci naprawdę stają się własnością państwa, a rodzice w ich sprawie przestają mieć do powiedzenia cokolwiek. Nie żebym pochwalał katowanie dzieci, czy też chciał w jakikolwiek sposób ułatwiać życie ich oprawcom - ale o co zakład, że to
niczego nie poprawi?
Spieszmy się więc świętować Dzień Matki, póki czas - i póki jest to święto Szczególnej Osoby, a nie święto państwowe z uwagi na osobę (prawną) obchodzącego...
System, który współtworzymy, a który jak zawsze powtarzam jest zły, zmusza do kontroli myśli i czynów. Najłatwiej jest to uczynić za młodu.
Czym skorupka za młodu itd.
Przerażają mnie ludzie chcący wszystko kontrolować i normować prawnie. To czyste szaleństwo. Uważam, iż ci którzy zasiadają w ławach poselskich są psychicznie chorzy. Nikt normalny nie pcha się do władzy bo wie, że:
psuje i deprawuje
Jak więc takim ludziom powierzyć nasze dzieci?
A dzień Matki jest ok ;)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą