Od początku. Wsiadły dwie dziewczyny, na moje oko 12-13 letnie. Jedna bez biletu, który chciała kupić u kierowcy - ale pechowo i bez drobnych. Z ich rozmów wynikało, że wahają się, czy jechać do celu (czyli ładny kawałek drogi) ryzykując kontrolę, czy wysiąść.
Siedziałem blisko i wszystko słyszałem, a na dodatek miałem potrzebne drobne i w pierwszym odruchu chciałem je dziewczynie po prostu dać. Jednak w drugim odruchu pomyślałem, że o ile mam dobre oko, to dziewczyny są w wieku najbardziej niebezpiecznym: już na etapie "kobieta", a jeszcze na etapie "prokurator". Społeczeństwo zaś mamy - moim skromnym zdaniem - "lekko" pieprznięte na punkcie pedofilii, więc diabli wiedzą, komu z czym się skojarzy dorosły facet dający pieniądze przygodnie spotkanej dziewczynce w autobusie.
Co gorsza: w sprawach typu gwałt czy pedofilia nie obowiązuje zasada, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy rozstrzygnąć je na korzyść oskarżonego! To ja musiałbym dowodzić, że nie jestem wielbłądem.
Dałem jej te drobne (dostając zresztą z powrotem "grube", na czym nawet "zarobiłem" 10 groszy), ale dwa przystanki później, gdy w pobliżu nie było dosłownie nikogo. I mimo wszystko trochę się bałem.
Gdybyśmy mieli w kwestii dzieci prawo z początku wieku nawet dwudziestego (choć wolałbym: dziewiętnastego), bez wahania i bez strachu pomógłbym dziewczynom od razu. Dzisiaj one się najadły strachu przed kontrolą, ja trochę też (z innych powodów), ale co postęp cywilizacyjny, to postęp cywilizacyjny...
ja tam myślę :pietshaq, że nie mozna dawać się zwariować. przy obcoewaniu z małoletnią nadal obowiązuje domniemanie niewinności, mimo całej tej medialnej kampanii przeciwko zboczuchom. no i prawdę mówiąc, nie ma co się wczuwać w to "co też ludzie sob9e w danej sytuacji pomyślą", bo można będzie oszaleć.
dobrze zrobiłeś, że uchroniłeś te młode od ewentualnej kary:)
A przez ten cholerny, okropny, potworny, nieludzki, absurdalny (...) wynalazek one się najadły strachu przed kontrolą, Autor trochę też (z innych powodów), ale co postęp cywilizacyjny, to postęp cywilizacyjny...
Gdy ktoś nie ma na autobus/tramwaj to powiem: idż pieszo/rowerem/poproś znajomych/rodzinę/sąsiada/w skrajnym wypadku opiekę społeczną
Gdy ktoś nie ma pieniędzy żeby sie leczyć to nie jestem w stanie powiedzieć: to zdychaj
:pietshaq wystarczyło głośno powiedzieć: "Mam drobne, mogę rozmienić" i nikt by sie nie czepiał.
Znacznie lepsze rozwiązanie niż cofanie się do XIX wiecznych przepisów. Fakt, ówczesne 12sto latki były tak przepracowane, że wyglądały jak 20sto latki, ale to chyba mało pozytywne?
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą