< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Pieśń o Donaldzie

18 wrzesień 2008 ·
Donald Tusk dał ostatnio popis (PO-PiS?) propozycją przymusowej chemicznej kastracji pedofilów. Nie chcąc zejść spod świateł rampy bisował: gdy zasugerowano, że może to łamać konstytucję i prawa człowieka, stwierdził że takie kreatury jego zdaniem nie są ludźmi i nie zamierza ich jak ludzi traktować.

Wbrew pozorom to nic oryginalnego. Donald Tusk nie jest pierwszym, który nie wie, że "człowiek" to termin biologiczny: człowiekiem się jest lub nie, a wszystko zależy od urodzenia. Nie można "przestać" nim być. Donald Tusk nie jest pierwszym, który uzurpuje sobie prawo decydowania, kto jest człowiekiem i zasługuje na traktowanie jak człowiek, a kto nim nie jest. Donald Tusk nie jest również pierwszym, który na wybranej przez siebie grupie ludzi zamierza przeprowadzać pewien eksperyment biologiczny. Co prawda sporo się zmieniło od czasów Adolfa Hitlera i Josepha Mengele (Donald Tusk zmienia głównie cenzus), ale pewne podobieństwa pozostają.

Tekst został zresztą rzucony wybitnie pod publiczkę. To, czy sama kastracja jest dobrym pomysłem z punktu widzenia karania i zapobiegania przestępczości, nie było przecież ważne. Ważne było, że lud przyklasnął, a cały pomysł przesycony był mściwością i nastawiony na odstraszanie potencjalnych naśladowców. Nie popieram pierwszego, z drugim mogę się zgodzić. Natomiast jeśli chcemy osiągnąć te dwa efekty, to można to zrobić dużo taniej i prościej. Podsuwam pomysł premierowi i innym: za pedofilię bezwzględne więzienie, co najmniej 6 lat, cela co najmniej 6-osobowa, w jednej celi najwyżej jeden pedofil, obligatoryjne informowanie współwięźniów, za co delikwent siedzi. I niech mi nikt nie mówi, że to jest mniej humanitarne niż chemiczna kastracja.

Osobiście nigdy nie siedziałem, więc nie wykluczam, że opowieści o traktowaniu pedofilów za kratkami są równie prawdziwe, co te o smoku Wawelskim. A może są prawdziwe. Nie wiem. Jednak czy to fakt, czy legenda, odstrasza niewątpliwie. Nawet przyjmując, że strażnicy więzienni powinni mimo wszystko próbować zapobiegać linczom - tyle, że nie mogą być wszędzie 24 godziny na dobę...

Przy okazji warto może wspomnieć o samej pedofilii. Uważam, że udowodnione przypadki powinny być bezwzględnie karane. Natomiast nie podoba mi się restrykcyjne prawo dotyczące przekazywania samych treści pedofilskich. Sądzę, że pisanie i publikowanie opowiadań, tworzenie rysunków i dowolnej fikcji powinno być dozwolone w takim zakresie, jak dziś zwykła pornografia, z wyjątkiem fotografowania. Zgodziłbym się nawet na grafiki komputerowe do złudzenia przypominające faktyczne sceny (pod warunkiem, że tutaj na ich autorze spocznie obowiązek dowiedzenia ich fikcyjności), a nawet fotomontaże z udziałem faktycznych zdjęć faktycznych dzieci - oczywiście zdjęć sprzed lat, na których takie wykorzystanie zgodzą się owe dzieci w momencie, gdy będą o kilkanaście/dziesiąt lat starsze i zdolne do czynności prawnych.

Przy czym wszystko musi być utrzymane w otoczce fikcji. Bo drugą rzeczą, która mi się nie podoba, jest to, jak media przedstawiają problem. Znacznie głośniej w takich kwestiach słychać tabloidy, niż poważniejsze gazety - nawet skrajnie prawicowe, lewicowe, czy katolickie. Zaś tabloid typu "Fakt", wbrew nazwie, nie skupi się na suchych faktach - tylko o jednym pedofilu napisze taką historię, przy której stu innych pedofilów zwali sobie konia. Oczywiście taki styl nie sprzyja w zasadzie jedynemu celowi, jaki winien przyświecać mediom, gdy piszą o takich sprawach: uświadomieniu dzieci, że mają prawo poskarżyć się na zły dotyk, że mogą głośno krzyczeć, i że to nie one są zboczone, gdy wujaszek bawi się ich genitaliami - niezależnie od tego, co ów wujaszek mówi i jakim autorytetem to podpiera.
 



Nie mam pojęcia, czemu nie działa litera "ź" w komentarzach, zamienia się na "ż". Mistrzyni_Gry zwraca na to uwagę, przy czym sam fakt, że pojawiła się ona tak późno świadczy, iż nie jest to raczej wielki problem. Podejrzewam, że większość ludzi czyta wyrazy i tak poprawnie automatycznie, nawet jeśli zamiast "ź" jest "ż". Cegzo z owiczystych podowów nie mgoli zuażywać byyrtjscy naowukcy.
 

1 komentarz
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ryan_r - Superbojownik   |  rok i 6 miesięcy temu  |  
"Człowiek człowiekowi zgotował ten los"

Nie widzę nic niestosowanego w odczłowieczeniu przestępcy, który w akcie zbrodni odczłowiecza ofiarę.

Skoro kościół mógł wykluczyć wiernego (ktoś TU decyduje za kogoś TAM w Niebie, za Boga), społeczeństwo może wykluczyć człowieka i tym samym karać go jak nie-swojego.

Dla przestępstw ,seksualnych w szczególności, kara powinna być sprawiedliwa i surowa. Naprawdę surowa!

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi