Żyjemy w czasach, w których ludzie powtarzają (w znaczącej części: cudze) argumenty, w ogóle nie zastanawiając się nad ich implikacjami. Sądzę, że z lenistwa, ale to moja prywatna ocena. Oto zobaczyłem niedawno na jakimś forum dyskusję na temat zakazywania uczniom niektórych szkół posiadania przy sobie telefonów komórkowych i odtwarzaczy MP3 nawet tylko po to, żeby użyć ich na przerwach(!) - a otóż i argumentacja za: żeby nauczyciele mieli pewność, że nikt ich nie nagrywa. Było jeszcze Re: (niech nauczyciel pracuje tak, żeby nie wstydzić się, gdy ktoś go nagra) oraz Re: Re: (to nie ma znaczenia, ważny jest sam komfort pewności, że nikt nie nagrywa), ale bez większego znaczenia dla sprawy.
Porażające dla mnie jest to, że nikt nie napisał, iż gdyby ten argument miał być uznany za słuszny, to zakaz powinien dotyczyć wszystkich osób w szkole - nie tylko uczniów!
- dyktafonów/magnetofonów,
- PDA (chociaż w szkołach to pewnie niezbyt popularny sprzęt),
- kamer,
- aparatów foto (większość tzw. "małpek" ma możliwość nagrywania filmów z dżwiękiem),
- podsłuchów (tzw. pluskwy, najtańsze, które można odbierać zwykłym radiem kosztują grosze),
- krótkofalówek,
i pewnie jeszcze kilka innych typów urządzeń by się znalazło... a i tak nie byłoby PEWNOŚCI, że nikt nie nagrywa (bez łamania regulaminu), bo ktoś mógłby np. stać za oknem ze sprzętem wyposażonym w mikrofon kierunkowy.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą