... bo nie mam za wiele czasu, a w dodatku cała para intelektualna idzie mi w przekonywanie paru interlokutorów-ateistów na Inteligentnej Jeździe, że nie da się udowodnić ani istnienia, ani nieistnienia Boga, że w związku z tym w jedno albo w drugie trzeba wierzyć (można, naturalnie, nie mieć zdania), a w związku z tym ateizm - jako wiara w nieistnienie Boga - wcale nie jest bardziej racjonalny, niż wiara w Jego istnienie. Ale spoko - niedługo pewnie odejdzie mi ochota do dyskusji na ten temat, to napiszę coś na blogu.
Moim zdaniem ateizm jest bardziej racjonalny niż wiara w Boga, gdyż ateizm nie jest wiarą sensu stricte, a raczej brakiem wiary. A jako że wiara na ogół opiera się na przesłankach nieracjonalnych, a brak wiary nie, stąd i ateizm jest bardziej racjonalny.
Dla podzielających pogląd Autora mam pytanie:
Czy wierzycie w istnienie w realnym świecie Świętego Mikołaja?
A jakimś zadziwiającym przypadkiem nie wierzycie - czy uważacie, że wasza niewiara jest racjonalna?
Sformułuję moje pytanie inaczej - czy wasza WIARA w nieistnienie Świętego Mikołaja jest waszym zdaniem racjonalna?
Jeżeli tak - czy jest ona bardziej racjonalna od wiary tych ludzi(a jacyś istnieją, aczkolwiek być może mają lat 5), którzy wierzą w Jego istnienie?
Czy też może jednak stoicie na stanowisku, że istnieje bardzo mało racjonalnych przesłanek przemawiających za istnieniem ŚM (a i jest dość dużo przeciwko) i w związku z tym jedno z tych dwojga wierzeń jest rozsądniejsze, bardziej racjonalne i lepiej uzasadnione stanem naszej wiedzy?
Za wiarą w istnienie boga (niekoniecznie Boga) przemawia więcej racjonalnych przesłanek, ale ten problem od casusu Świętego Mikołaja różni się tylko skalą. A istnienia (bądż nieistnienia) żadnego z nich dowieść się nie da.
W ogóle ludzi niewierzących uważam za bardziej racjonalnych od wierzących.
Człowiek myślący racjonalnie wątpi.
Ja sądzę, że Boga nie ma, ale dopuszczam możliwość, że mogę się mylić.
Czy jakakolwiek głęboko wierząca osoba jest w stanie zdobyć się na analogiczne zdanie?
Dla wierzących mam jeszcze ostatnie pytanie - o tym, że Bóg istnieje, głośniej mówi Wam głowa czy serce?
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą