Przed chwilą przeczytałem o takim przypadku. Więcej szczegółów nie podaję, żeby nie podsycać niczyjej wyobraźni...
... bo moim zdaniem na każde 10 przypadków znęcania się nad zwierzętami (i dziećmi) co najmniej 9 spowodowanych jest tym, że media takie sprawy nagłaśniają, detalicznie opisują, a chore lecz uśpione skłonności niektórych ludzi dostają bodziec ku podniecie - a przy okazji artykuł jest istną "instrukcją obsługi", jak powtórzyć misję.
Przestawianie notek nie pomaga;)
Ludzie nie są okrutni, bo ktoś ich tego nauczył. (vide dzieci wobec zwierzątek)
Ludzi trzeba ODUCZAĆ okrucieństwa, inaczej będą ciągać koty za ogon, przywiązywać psom puszki, strzelać z procy do ptaków itp rzeczy robić w wieku smarkatym - a potem eskalować działania w miarę wzrostu sił i możliwości.
Ludzie nie z książek brali metody torturowania swoich bliżnich - znęcali się nad nimi z upodobaniem i talentem długo przed powstaniem druku. Nie sądzę też, by ostatnio głośni medialnie panowie Fritzl i nasz rodak, studiowali szczególnie intensywnie literaturę przedmiotu, markiza de Sade etc. Fritzl najwyżej czytał podręczniki ciesielskie i murarskie (czy i one są szkodliwe, bo posłużyły przestępcy do czynu zabronionego?).
A sama wiadomość o przestępcy nie zachęci następców, którzy bez artykułu z obrazkiem wcale by się nie pojawili. Inaczej przed pojawieniem się Faktu i Super Ekspresu Polska byłaby krainą łagodności, gdzie nikt by nie gwałcił i nie bił. Zachęci informacja, że sprawca jest bezkarny. Zachęci informacja, że nikt nie traktował poważnie skarg ofiary. Ale to juz nie jest kwestia informacji z mediów, co obojętności sąsiadów, olewactwa służb powołanych do ochrony słabszych etc - i to są prawdziwe zachęty do robienia czegoś, przed czym wzdraga się sumienie tzw normalnego człowieka.
*albo filmy, albo gry komputerowe, albo opowieści dziadków o wojnie
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą